John Carver stawia ultimatum władzom Radomiaka ws. Octaviana Moraru

Carver kontra Moraru – w Radomiaku narasta konflikt na linii trener–dyrektor sportowy

John Carver
fot. Radomiak Radom
Domyślna grafika
Igor
2 minuty czytania

Wtorkowe rozmowy w siedzibie Radomiaka miały napięty przebieg. Trener, który poprowadził zespół zaledwie w dwóch meczach, postawił właścicielowi ultimatum dotyczące obsady kluczowego stanowiska w klubie.

John Carver po zaledwie dwóch meczach na ławce Radomiaka stanął przed właścicielem Grzegorzem Gilewskim i jasno zakomunikował: jeśli Octavian Moraru obejmie stanowisko dyrektora sportowego, dalsza współpraca nie wchodzi w grę. Według ustaleń portalu meczyki.pl wtorkowe rozmowy w Radomiu miały napięty przebieg.

Sam Moraru pojawił się w Polsce przy okazji debiutu Carvera w meczu z Motorem Lublin. Tłumaczył wówczas, że nie wraca do Radomiaka, ale w kolejnych dniach jego obecność nabrała innego wymiaru. Były dyrektor sportowy klubu z Mazowsza obserwował treningi, pojechał z zespołem na spotkanie z Wisłą Płock, a następnego dnia stawił się w siedzibie klubu. Sekwencja zdarzeń jest jednoznaczna: Mołdawianin nie przyjechał na jednorazową wizytę.

Z perspektywy strukturalnej problem jest fundamentalny. W każdym klubie linia decyzyjna trener–dyrektor sportowy musi opierać się na zaufaniu. Gdy trener nie akceptuje człowieka odpowiedzialnego za politykę transferową, rozsypuje się mechanizm budowania kadry. Carver, który dopiero wdraża swoje pomysły taktyczne, najwyraźniej obawia się utraty wpływu na kształt składu.

Forma drużyny dostarczony przez Superscore

Radomiak oficjalnie przekonuje, że Moraru nie planuje stałego powrotu do Polski. To istotne zastrzeżenie, bo formalnie Mołdawianin jest związany z rumuńskim Otelulu Galati, gdzie wiążą go również zobowiązania finansowe. Z Rumunii płyną jednak inne sygnały – mówi się o możliwym transferze Moraru do Radomiaka i nawiązaniu współpracy między oboma klubami.

Klub wciąż prowadzi poszukiwania kandydatów na stanowisko dyrektora sportowego. Rozważany jest też scenariusz pośredni: Moraru nie objąłby funkcji formalnie, ale doradzałby przy transferach. Tyle że z punktu widzenia Carvera różnica między dyrektorem sportowym a nieformalnym doradcą od transferów może być kosmetyczna. Realna władza nad ruchem kadrowym pozostałaby w tych samych rękach.

Po wtorkowym spotkaniu Carver wrócił do pracy razem z asystentem Adamem Sadlerem. Na razie prowadzi treningi i przygotowuje zespół. Jego przyszłość w Radomiu zależy jednak nie od wyników sportowych, lecz od decyzji personalnej, na którą sam nie ma bezpośredniego wpływu.

Tabela rozgrywek dostarczony przez Superscore

Źródło: Meczyki.pl

Nie przegap kolejnych treści!

Dodaj nas do preferowanych źródeł Google

Dodaj w Google

Wybrane dla Ciebie