Ivan Rakitić nie ma wątpliwości: „To będzie rok Barcelony” w Lidze Mistrzów
Faza ligowa Ligi Mistrzów 2026/27 wystartowała w tym tygodniu, a jeden z bohaterów triumfu Barcelony sprzed ponad dekady nie ukrywa optymizmu. Chorwat wskazuje konkretne powody, dla których Katalończycy mogą wreszcie sięgnąć po upragnione trofeum.
Faza ligowa Ligi Mistrzów 2026/27 ruszyła w tym tygodniu, a FC Barcelona swój pierwszy mecz rozegra w środę na Spotify Camp Nou przeciwko Feyenoordowi. Przed startem rozgrywek głos zabrał Ivan Rakitić, ikona katalońskiego klubu, który nie pozostawił cienia wątpliwości co do swoich typów.
„Myślę, że to będzie rok Barcelony” — powiedział Chorwat cytowany przez dziennik SPORT. Rakitić podkreślił jakość i młodość obecnej kadry, a także stabilność projektu, który wciąż się rozwija. „Wydaje się jasne, że z Hansim wszystko idzie dobrze. Flick to świetny trener” — dodał.
Rakitić wie, co trzeba zrobić, żeby wygrać Ligę Mistrzów. W 2015 roku zdobył to trofeum z Barceloną, strzelając gola w finale wygranym 3:1 z Juventusem. Od tamtego triumfu minęło już ponad dziesięć lat, a Blaugrana wciąż czeka na kolejny puchar. W pierwszym sezonie Flicka na ławce Katalończycy dotarli do półfinału, gdzie zatrzymał ich Inter Mediolan. Rok później przegrali w ćwierćfinale z Atlético Madryt w atmosferze kontrowersji sędziowskich.
Teraz jednak sytuacja wygląda inaczej. Barcelona solidnie wzmocniła skład, znakomicie weszła w sezon i wydaje się gotowa na coś więcej. Rakitić nie zamierza jednak lekceważyć rywali. „Oczywiście trzeba uważnie obserwować PSG. Mają ogromny potencjał, nawet jeśli na początku sezonu nie prezentowali się najlepiej” — przyznał, wskazując na paryżan celujących w trzeci triumf w Lidze Mistrzów z rzędu. „Jestem pewien, że w miarę postępów rywalizacji ta drużyna wróci na najwyższy poziom”.
Chorwat do grona głównych pretendentów dorzucił też Bayern Monachium i Real Madryt. „Normalnie oba te kluby powinny być zamieszane w końcowe fazy” — stwierdził. Nie zapomniał również o angielskich ekipach, przewidując, że tegoroczna edycja będzie wyjątkowo wyrównana i emocjonująca.
Dla Flicka to trzecie podejście do europejskiego trofeum z Barceloną. Skład jest najszerszy od lat, forma wczesnej fazy sezonu napawa optymizmem, a Rakitić stawia sprawę jasno — w jego oczach Katalończycy wreszcie mają wszystko, czego potrzeba, by ponownie sięgnąć po puchar.