Raków Częstochowa rozgromił Vallettę i awansował w Lidze Konferencji – StolicaSportu.pl

Tym razem bez problemów. Pewna wygrana i awans Rakowa

Michael Ameyaw Legia Warszawa - Raków Częstochowa 0:1
fot. Marcin Szymczyk
Domyślna grafika
Maro
30 lipca 2026 21:22
2 minuty czytania

Już pierwsze minuty rewanżu na Malcie pokazały, że Raków Częstochowa nie zamierza oddawać inicjatywy. Po niewielkich problemach na starcie podopieczni Dawida Kroczka pokazali pełną kontrolę nad spotkaniem z Vallettą, pewnie wygrywając aż 4:0. W dwumeczu nie pozostawili złudzeń – 7:1 dla „Medalików” i zasłużony awans do trzeciej rundy eliminacji Ligi Konferencji. Kolejnym rywalem zespołu z Częstochowy będzie Hammarby lub Anderlecht.

Gospodarze rozpoczęli z animuszem – to właśnie Valletta utrzymywała się przy piłce w pierwszych minutach, a Thaylor postraszył uderzeniem. Raków wytrzymał ten napór i dość szybko przeszedł do działań ofensywnych. Blok gospodarzy zatrzymał Makucha, a później Częstochowianie zaczęli przejmować kontrolę nad boiskowymi wydarzeniami.

Piłkarze Rakowa konsekwentnie budowali przewagę i ostatecznie to Makuch dograł prostopadle do Ameyawa, a ten pewnie otworzył wynik meczu. Dwumecz był wtedy praktycznie rozstrzygnięty – 4:1 dla drużyny z Polski.

Kolejne minuty tylko pogłębiły przewagę zespołu Dawida Kroczka. Najpierw Pieńko dobił strzał Molnara, pokonując golkipera Valletty. Maltański zespół próbował wrócić do gry, ale niewiele wskórał – Tanque uderzył wysoko nad poprzeczką, a wynik do przerwy nie uległ zmianie.

Po zmianie stron Raków jeszcze mocniej nacisnął. Molnar, po wybronionym przez Maringę pierwszym strzale, dopełnił formalności, podwyższając wynik na 3:0. Trener Kroczek wpuścił świeże siły: Jakuba Jendrykę i Oliwiera Kwiatkowskiego.

Gospodarzy pogrążył jeszcze Sekulović, który zobaczył drugą żółtą i w konsekwencji czerwoną kartkę. Valletta grająca w osłabieniu praktycznie nie stwarzała zagrożenia, a Raków spokojnie prowadził grę, mogąc pozwolić sobie nawet na odważniejsze warianty ofensywne.<\/p>

Najpierw swoją szansę miał Emreli, ale Maringa popisał się świetną interwencją. Chwilę później Kwiatkowski mógł podwyższyć rezultat, lecz uderzył ponad bramką. W końcówce Makuch zdobył czwartego gola dla Rakowa, pieczętując wysoką wygraną.

Ostateczny wynik dwumeczu (7:1) to najbardziej dobitny dowód dominacji „Medalików”. Teraz zespół z Częstochowy stanie przed kolejnym wyzwaniem – ich rywalem w następnej rundzie będzie Hammarby lub Anderlecht.

Valletta FC - Raków Częstochowa 0:4 (0:2)
0:1 Michael Ameyaw 22
0:2 Tomasz Pieńko 31
0:3 Adin Molnar 54
0:4 Patryk Makuch 78

Statystyki meczowe dostarczony przez Superscore

Źródło: Stolica Sportu

Wybrane dla Ciebie