Rzecznik prasowy Lecha ujawnia za co zawieszono Frederiksena
Tuż przed kluczowym spotkaniem eliminacji Ligi Europy UEFA Lech Poznań został pozbawiony wsparcia swojego trenera. Niels Frederiksen nie pojawi się przy ławce rezerwowych w meczu z KI Klaksvik, po tym, jak UEFA zdecydowała się go zawiesić. Adrian Gałuszka, rzecznik prasowy klubu, ujawnił realne przyczyny tej decyzji federacji, objaśniając, jaki błąd proceduralny kosztował szkoleniowca nie tylko absencję, ale i karę finansową. Sytuacja ta stawia Lecha przed nie lada wyzwaniem już w czwartkowy wieczór przy Bułgarskiej.
Niels Frederiksen nie pojawi się na ławce trenerskiej Lecha Poznań podczas czwartkowego meczu III rundy eliminacji Ligi Europy UEFA z KI Klaksvik. Jak ujawnił rzecznik prasowy mistrzów Polski, Adrian Gałuszka, zawieszenie nałożone na duńskiego szkoleniowca to efekt naruszenia procedur podczas wcześniejszego spotkania.
W poniedziałek federacja UEFA oficjalnie przekazała, że Frederiksen został zdyskwalifikowany na jeden mecz oraz ukarany grzywną 5 tysięcy euro. To oznacza, że trener nie będzie mógł prowadzić zespołu z ławki w starciu z wicemistrzami Wysp Owczych. Klub otrzymał jasną informację – naruszenie dotyczyło kwestii organizacyjnych w trakcie meczu z Aarhus.
Adrian Gałuszka wyjaśnił, że odpowiedzialność za punktualność wyjścia całej drużyny do tunelu, zarówno przed pierwszą, jak i drugą połową, spoczywa na głównym szkoleniowcu. Zespół Lecha nie stawił się na czas, co zgodnie z przepisami UEFA skutkuje karą nałożoną bezpośrednio na trenera prowadzącego.
W sprawie trenera i jego zawieszenia: w rozgrywkach UEFA każda z drużyn jest zobligowana do stawienia się w tunelu o określonej godzinie zarówno przed meczem, jak i drugą połową. Jeśli zespół nie pojawi się w nim we wskazanym czasie, odpowiedzialność za to spada na jego pierwszego trenera. To wydarzyło się przy okazji meczu z Aarhus i stąd kara dla naszego coacha
Początek pojedynku Lecha z Klaksvikiem zaplanowano na czwartek, godzina 19:00 na stadionie przy Bułgarskiej. Brak Frederiksena przy ławce to spore wyzwanie organizacyjne i emocjonalne dla Kolejorza tuż przed decydującą walką o dalszą grę w europejskich pucharach.