Real Madryt. Ultrasi żądają przeprosin od Mbappe, Viniciusa i Konate
Trójka piłkarzy Realu Madryt zasłoniła na koszulkach napis wyrażający wsparcie dla Ceuty. Reakcja ultrasów była natychmiastowa i daleko wykraczająca poza stadionowe okrzyki.
Wtorkowy mecz Elche z Realem Madryt (3:2) przyniósł nie tylko bolesną porażkę Królewskich, ale też polityczną burzę, która szybko przykryła sam wynik spotkania. Kylian Mbappe, Vinicius Junior i Ibrahima Konate częściowo zasłonili na swoich koszulkach napis „Wszyscy jesteśmy z Ceuty”, mający wyrażać solidarność z mieszkańcami hiszpańskiej enklawy w Afryce. Gest został natychmiast odebrany jako sprzeciw wobec kampanii wsparcia.
Sprawa szybko nabrała rozpędu poza boiskiem. Kontrowersję podchwyciła skrajna prawica w Hiszpanii, co jeszcze bardziej podgrzało atmosferę. Sam Mbappe w środę odniósł się do zajścia, zaznaczając, że dobrze zna cierpienie migrantów i tłumacząc swój punkt widzenia.
Najostrzej zareagowała grupa Ultras Sur, znana ze skrajnie prawicowych sympatii. To formacja objęta zakazem wstępu na Santiago Bernabeu od 2013 roku po serii incydentów z przemocą, w tym wykonywaniu nazistowskiego salutu. W opublikowanym oświadczeniu ultrasi nie przebierali w słowach. Stwierdzili, że „jest absolutnie nie do przyjęcia, by piłkarze noszący naszą koszulkę i opłacani z pieniędzy członków okazywali brak szacunku hiszpańskim obywatelom”.
Komunikat nie ograniczył się do samych zawodników. Ultras Sur postawili ultimatum: albo Mbappe, Vinicius i Konate publicznie przeproszą, albo ultrasi domagają się rezygnacji prezesa Florentino Pereza, którego uznają za odpowiedzialnego za to, co nazywają „utratą wartości i godności klubu”.
Na końcu oświadczenia padło zdanie, które brzmi jak manifest: „Można przegrywać mecze, tytuły i tracić pieniądze, ale gdy traci się wartości i pozwala, by to się działo, traci się pokolenie, które miało kontynuować dziedzictwo”. Wcześniej w podobnym tonie wypowiedziało się stowarzyszenie kibiców Realu w Ceucie, które wprost nazwało trójkę piłkarzy hipokrytami.