Florentino Perez ma już następcę Mourinho. To legenda światowego futbolu
Jose Mourinho wciąż może liczyć na wsparcie ze strony szatni, ale to nie piłkarze decydują o przyszłości trenera Realu Madryt. W klubowych korytarzach narasta niecierpliwość, a prezydent klubu już wskazał nazwisko potencjalnego następcy Portugalczyka.
Real Madryt wyraźnie odstaje od Barcelony, a Jose Mourinho nie zdołał przywrócić drużynie spójności, którą miał gwarantować po objęciu stanowiska. Teraz okazuje się, że prezydent Florentino Perez nie zamierza czekać w nieskończoność i ma już w głowie konkretne nazwisko na wypadek zwolnienia Portugalczyka.
Według informacji dziennikarza Sergio Valentina, Perez w rozmowach z najbliższym otoczeniem wskazał Didiera Deschampsa jako swojego faworyta. Francuz jest jednym z zaledwie trzech ludzi w historii, którzy zdobyli mistrzostwo świata zarówno jako piłkarz, jak i trener. To kandydatura, która swoją wagą nie pozostawia wątpliwości co do skali oczekiwań prezydenta.
Mourinho dostał od klubu wolną rękę w kwestii decyzji kadrowych, był wysłuchiwany przy transferach i otrzymał wsparcie finansowe na wzmocnienie składu. Jak podaje Jorge Picon, właśnie to zaufanie napędziło oczekiwania, które teraz zaczynają gasnąć na gabinetowych korytarzach. Co istotne, wątpliwości płyną nie z szatni, gdzie Mourinho nadal cieszy się poparciem zawodników, lecz z kręgów zarządczych.
Konkretne pretensje? Znikoma obecność Yana Diomande w pierwszym składzie oraz zmiana z udziałem Ardy Gulera, uznana na górze za niefortunną w doborze momentu. Do tego dochodzi ogólne wrażenie powtórki z poprzedniego sezonu – zarówno jeśli chodzi o styl gry, jak i pewne wybory personalne.
Przed Realem decydujący tydzień z El Clásico na horyzoncie i rosnącą stratą do Barcelony. Mourinho wciąż ma za sobą drużynę, ale w klubie tej rangi to nie szatnia wystawia ostateczną ocenę. Najbliższe mecze mogą przesądzić o jego przyszłości na ławce trenerskiej.