Maja Chwalińska wskakuje na 11. miejsce rankingu WTA po triumfie w Wuhan
Tytuł w turnieju rangi WTA 1000 i skok o jedenaście pozycji w światowym zestawieniu. Maja Chwalińska przeżywa najlepszy tydzień w karierze, a jej punktowy dorobek przeskoczył granicę trzech tysięcy.
Finał turnieju WTA 1000 w Wuhanie nie zaczął się po myśli Mai Chwalińskiej. Sonay Kartal wygrała pierwszego seta 6:2, ale potem 25-letnia Polka odwróciła losy meczu i zwyciężyła 2:6, 6:4, 6:2. To największy sukces w jej dotychczasowej karierze.
Konsekwencje w rankingu WTA są spektakularne. Przed turniejem Chwalińska zajmowała 22. miejsce z dorobkiem 2043 punktów. Za triumf w Chinach dopisano jej 988 oczek, co daje łącznie 3031 i oznacza awans aż o jedenaście pozycji. W poniedziałek 19 października oficjalne zestawienie potwierdzi, że Polka jest 11. tenisistką świata.
Do tej pory jej życiowym rekordem było 21. miejsce. Teraz zatrzymała się tuż za czołową dziesiątką, wyprzedzając m.in. Ivę Jović (2931 pkt). Do 10. w rankingu Marty Kostiuk brakuje jej 889 punktów, ale sam kierunek zmian robi wrażenie. Po drodze do finału Chwalińska pokonała w półfinale Igę Świątek, co dodatkowo nadało temu tygodniowi wyjątkowy charakter.
Dwie Polki w czołowej jedenastce rankingu WTA to sytuacja bez precedensu. Świątek z 4389 punktami plasuje się na 9. pozycji, a Chwalińska zajmuje miejsce tuż za nią. Oficjalna aktualizacja zestawienia nastąpi w poniedziałek.