Al-Hilal podnosi cenę za Cancelo. Barcelona musi zapłacić więcej niż planowała
Wszystko wskazywało na to, że Joao Cancelo lada moment oficjalnie wróci na Camp Nou. Tymczasem saudyjski klub niespodziewanie zmienił warunki gry i zażądał o 50 procent więcej niż pierwotnie ustalono.
Joao Cancelo miał być jednym z pierwszych transferów Barcelony w tym okienku. Portugalczyk porozumiał się z klubem już dawno, w głowie ma wyłącznie grę na Camp Nou, a Hansi Flick od tygodni czeka na oficjalne potwierdzenie. I właśnie wtedy, gdy wszystko wydawało się dopięte, Al-Hilal postanowiło zmienić reguły.
Saudyjski klub podniósł cenę za obrońcę z 10 do 15 milionów euro. Wzrost o pięć milionów na finiszu rozmów to ruch, który nie zablokuje transferu, ale z pewnością go opóźni. Barcelona nie zamierza rezygnować z Cancelo, natomiast nowe warunki wymagają kolejnych dni negocjacji.
Cancelo wrócił do Barcelony na początku roku na zasadzie wypożyczenia i szybko udowodnił, że jest piłkarzem, na którego Flick może liczyć w każdych okolicznościach. Grał na obu bokach defensywy, pojawiał się w środku pola, a nawet na skrzydle. Jego wszechstronność i zaangażowanie przekonały sztab szkoleniowy, że to właśnie on powinien zostać na dłużej. Al-Hilal od początku dawało jednak jasno do zrozumienia, że kolejne wypożyczenie nie wchodzi w grę. Jedyną opcją jest wykup.
Sezon zbliża się wielkimi krokami, a luki kadrowe w Barcelonie są wyraźne. Flick potrzebuje Cancelo jak najszybciej. Po drugiej stronie negocjacyjnego stołu sytuacja też jest jednoznaczna. Simone Inzaghi, trener Al-Hilal, nie uwzględnił Portugalczyka w kadrze meczowej na najbliższe spotkanie. Obie strony czekają na finał, różnią się już tylko ceną.