Xabi Alonso wyrzucony z Realu Madryt po głośnej awanturze na treningu – StolicaSportu.pl

Awantura na treningu Realu przesądziła los Xabiego Alonso?

Xabi Alonso
fot. Giovanni Batista Rodriguez (Wikimedia CC 2.0)
Domyślna grafika
Maciek
13 stycznia 2026 19:25
2 minuty czytania

Szatnia Realu Madryt ostatnio aż huczała od plotek, a kibice przecierali oczy ze zdumienia, gdy klub niespodziewanie ogłosił zwolnienie Xabiego Alonso. Szerokim echem odbiły się doniesienia, że katalizatorem decyzji stała się burzliwa scena podczas treningu. Hiszpańskie media podkreślają, że piłkarze coraz głośniej narzekali na metody Alonso, narastające napięcie eksplodowało, a hiszpański trener miał w pewnym momencie krzyknąć do zawodników: „Nie wiedziałem, że mam prowadzić przedszkole”. Ta chwila miała przesądzić o jego losie w klubie.

Szatnia Realu Madryt wrze po natychmiastowej decyzji zarządu o pożegnaniu się z Xabim Alonso. Szok wywołał fakt, że jeszcze chwilę wcześniej wydawało się, iż trener, pomimo porażki z Barceloną w Superpucharze, utrzyma swoją posadę na dłużej. Hiszpańskie media przez moment wręcz były przekonane, że Hiszpan ma kolejny kredyt zaufania.

Wszystko zmienił jeden komunikat klubu. Znane redakcje sportowe sugerują, że do dymisji Alonso doprowadziły nie wyniki, a utrata autorytetu w szatni, czego przedsmak mieliśmy zobaczyć już na początku listopada.

Ostra wymiana zdań na treningu

Jak donosi "Marca", cała historia, która zakończyła się odejściem Alonso, zaczęła się podczas jednego z treningów. Trener miał być coraz bardziej zirytowany, obserwując jak zawodnicy kompletnie ignorują założenia taktyczne, nie angażują się i wyraźnie pokazują zniechęcenie jego wymagającymi metodami. Dla wielu graczy ilość informacji i intensywność zarządzania była po prostu przesadna. Z czasem zespół zaczął manifestować swoje niezadowolenie już na boisku treningowym – brakowało zaangażowania, a zawodnicy szeptali między sobą, jawnie okazując niechęć.

To właśnie wtedy nerwy trenera puściły ostatecznie. Według źródeł cytowanych przez "Marca", Alonso miał huknąć do piłkarzy słynne już zdanie: „Nie wiedziałem, że mam prowadzić przedszkole”. Od tego momentu napięcia tylko narastały, a relacje sztabu z częścią zespołu były już nie do odratowania.

Mimo iż Real Madryt pod wodzą Alonso zanotował w grudniu kilka zwycięstw z rzędu, szatnia nie odzyskała dawnej jedności. Trener nie zdołał odbudować szacunku i chemii z zawodnikami, co w końcówce roku przesądziło o jego nagłym zwolnieniu.

Źródła: Madrid Universal, Marca

Wybrane dla Ciebie