Lech Poznań próbował ściągnąć Pawła Dawidowicza. Obrońca wybrał Włochy – StolicaSportu.pl

Lech Poznań próbował ściągnąć Pawła Dawidowicza. Obrońca wybrał Włochy

Paweł Dawidowicz
Domyślna grafika
Maciek
31 lipca 2026 07:33
2 minuty czytania

Transferowa bomba przy Bułgarskiej — Lech Poznań planował zaskoczyć kibiców i ściągnąć byłego reprezentanta Polski. Zamiast jednak zobaczyć Pawła Dawidowicza na boiskach Ekstraklasy, defensor planuje wrócić do Włoch. Właśnie taka informacja wypłynęła od Gianluki Di Marzio, który ujawnia szczegóły niespodziewanych negocjacji. Dawidowicz po nieudanym epizodzie w Rakowie szuka nowych wyzwań na Półwyspie Apenińskim.

Lech Poznań chciał zaszokować rynek transferowy i postarał się o sprowadzenie Pawła Dawidowicza. Doświadczony stoper, który w przeszłości grał w reprezentacji Polski, znalazł się w kręgu zainteresowań mistrzów kraju — doniósł Gianluca Di Marzio. Informacja ta rozgrzała kibiców, bo właśnie taki powrót mógłby realnie wzmocnić defensywę Kolejorza.

Władze klubu z Bułgarskiej zaczęły rozglądać się za wzmocnieniami po tym, jak Lech sensacyjnie pożegnał się z Ligą Mistrzów. Zespół odpadł po dramatycznych rzutach karnych z Aarhus, mimo że wcześniej miał wszystko w swoich rękach. Świeżo po tej klęsce zaczęły krążyć wieści o ambicjach transferowych Kolejorza.

Sam Dawidowicz miał jednak inne priorytety. Jak wskazuje Di Marzio, obrońca nie zamierza wracać na stałe do Polski. Zdecydowanie bardziej kusi go perspektywa kolejnych lat we Włoszech, gdzie już osiągnął największe sukcesy w karierze. Jego agent rozsyłał oferty do kilku włoskich klubów: Monzy, Sampdorii, Pizy, Juve Stabii i Empoli.

Do niedawna Dawidowicz pozostawał piłkarzem Rakowa Częstochowa, ale ten rozdział okazał się dla niego bardzo rozczarowujący. Defensor nie potrafił przebić się w układance spod Jasnej Góry i klub nie zdecydował się przedłużyć z nim kontraktu. Bilans? Zaledwie 12 meczów bez żadnego udziału przy zdobytych bramkach.

Ponowne pojawienie się nazwiska Dawidowicza w kontekście Ekstraklasy to ciekawostka, zwłaszcza biorąc pod uwagę jego wcześniejsze doświadczenia z włoskimi boiskami. I choć Lech został wyraźnie odprawiony z kwitkiem, temat transferu pokazał, jak mocno poznański klub szuka nowych rozwiązań na pozycji obrońcy.

Źródło: Gianluca Di Marzio

Wybrane dla Ciebie