Niesamowity pech Jakuba Modera. Kolejna kontuzja
Zaledwie tydzień po pierwszym występie od pół roku Jakub Moder nie znalazł się w składzie na spotkanie z Fortuną Sittard. Trener Giovanni van Bronckhorst mówi o problemie z treningu i czeka na diagnozę.
Jedenaście meczów w całym poprzednim sezonie, operacja kolana, sześć miesięcy poza boiskiem i symboliczny powrót w poprzedni weekend przeciwko PSV Eindhoven. Te liczby układały się w historię żmudnej, ale wreszcie zakończonej rehabilitacji. Tyle że już po tygodniu statystyka Jakuba Modera wzbogaciła się o kolejny niechciany wpis: nieobecność w kadrze meczowej na spotkanie z Fortuną Sittard.
Giovanni van Bronckhorst wyjaśniał sytuację krótko: „Wczoraj podczas treningu przydarzył mu się pewien problem, dlatego dzisiaj nie jest w pełni sił. Musimy poczekać i zobaczyć, co dokładnie mu dolega. W tej chwili jeszcze tego nie wiem”. Brak konkretnej diagnozy w takim momencie to sygnał co najmniej niepokojący.
Żeby zrozumieć skalę problemu, wystarczy spojrzeć na dostępność Modera w ostatnich kilkunastu miesiącach. W sezonie 2023/24 nawracające urazy ograniczyły go do jedenastu występów. Sezon skończył się dla niego w połowie kwietnia, potem przyszła kolejna operacja kolana. Powrót do treningów z zespołem zajął pół roku i wypadł dopiero na przełomie jesieni. Występ przeciwko PSV, choćby symboliczny, miał być pierwszym krokiem w odbudowie rytmu meczowego. Zamiast tego doszło do kolejnego cofnięcia.
Sam Van Bronckhorst nie ukrywał, że kluczowy jest tu aspekt psychologiczny: „To z pewnością pech. Chłopak przez wiele miesięcy był poza grą i bardzo ciężko pracował nad powrotem do zdrowia. W ostatnich tygodniach znów był już z nami, więc przede wszystkim dla niego jest to spory cios pod względem mentalnym”.