Stolarski przed meczem z Pogonią: „Wykonaliśmy bardzo dużo pracy”
Widzew Łódź z jednym zwycięstwem po trzynastu kolejkach balansuje tuż nad strefą spadkową. Trener Mateusz Stolarski nie ukrywa, że problemem nie jest atmosfera w drużynie, lecz brak skuteczności w kluczowych momentach.
Jedno zwycięstwo, osiem remisów i cztery porażki – dorobek Widzewa po trzynastu kolejkach Ekstraklasy mówi sam za siebie. Jedenaście punktów daje łodzianom czternaste miejsce w tabeli, a nad ostatnią Wieczystą Kraków przewaga wynosi raptem trzy oczka. Porażka z GKS-em Katowice 2:3 w ostatnim spotkaniu jeszcze wyostrzyła sytuację. W takich okolicznościach Mateusz Stolarski stanął w piątek przed dziennikarzami, żeby zapowiedzieć sobotni mecz z Pogonią Szczecin.
Trener Widzewa nie szukał wymówek w postawie zawodników. „Szatnia wierzy w wygraną. Ostatnią rzeczą, na jaką mógłbym narzekać, jest szatnia, nastawienie i atmosfera” – mówił Stolarski, cytowany przez widzewtomy.net. „Nie szatnia jest problemem, tylko naszym wyzwaniem jest zabić mecz w momentach wtedy, kiedy możemy to zrobić.” Ten brak skuteczności w kluczowych chwilach to coś, co widać gołym okiem – przy bilansie bramkowym 17:19 łodzianie nieraz byli blisko punktów, ale nie potrafili przypieczętować korzystnego wyniku.
Stolarski, który przyszedł do Widzewa we wrześniu tego roku, podkreślił otwartą rywalizację w kadrze. „Odkąd tutaj przyszedłem, szansę otrzymało dwudziestu jeden zawodników. Sprawa jest cały czas otwarta, nie zamykam rywalizacji w zespole.”
Szkoleniowiec został spytany o napastnika Pogoni, Jordiego Sancheza. „Jego forma w tym sezonie jest bardzo wysoka. Nie tylko liczba bramek o tym mówi, lecz także zaangażowanie w grę Pogoni. Jest to osoba, na którą należy zwrócić uwagę” – przyznał. Jednocześnie zaznaczył, że mimo analizy przeciwnika priorytetem pozostaje własna gra. „W sytuacji, w której się znajdujemy, skupiamy się tylko na sobie. Uważam, że wykonaliśmy bardzo dużo pracy, aby to zwycięstwo w końcu nadeszło.”
Dobre wieści dotyczą powrotów do kadry meczowej. Paulinho i Mario Garcia trenują z zespołem od tygodnia i będą do dyspozycji na mecz z Pogonią. Gorzej wygląda sytuacja reszty kontuzjowanych – Lerager, Czyż i Isaac mają rozpocząć pracę z drużyną dopiero po nowym roku, a Dani Silva i Mariusz Fornalczyk powinni być dostępni najwcześniej po przerwie na kadrę.