Górnik Zabrze pokonał Lecha, odwrócił wynik po dublecie rezerwowego
Erik Prekop wszedł na boisko w drugiej połowie, a kilkanaście minut później Stadion im. Ernesta Pohla eksplodował. Słowak odwrócił losy hitu Ekstraklasy, a Lech Poznań doznał pierwszej ligowej porażki w sezonie.
Lech Poznań przyjechał do Zabrza jako lider Ekstraklasy, który nie przegrał jeszcze w lidze ani jednego meczu. Wyjeżdżał z pierwszą porażką w sezonie. Górnik wygrał 2:1, a bohaterem spotkania został Erik Prekop, rezerwowy, który zmienił bieg wydarzeń dublem w ostatnim kwadransie gry.
Pierwsza połowa należała raczej do gości. Zabrzanie próbowali wyprowadzać kontry, ale brakowało precyzji w ostatnim zagraniu. Chłań psepsuł obiecującą kontrę w 13. minucie, a chwilę później Lis obronił jego mocny strzał z rzutu wolnego. Tymczasem Lech cierpliwie szukał okazji. I doczekał się jej po błędzie defensywy Górnika. Bramkarz Schulze wypiąstkował piłkę wprost na głowę Sayyadmanesha, a ten nie zmarnował prezentu. Sacek i Josema próbowali ratować sytuację na linii bramkowej, ale piłka wpadła do siatki. Do przerwy było 1:0 dla poznanian.
Po zmianie stron trener Górnika sięgnął po rezerwy. Na murawę weszli Liseth, Prekop i Dimi. To właśnie ta zmiana okazała się strzałem w dziesiątkę. Najpierw Liseth zmusił Lisa do interwencji, a w 75. minucie Urbański dośrodkował do Prekopa, który lewą nogą wbił piłkę do siatki. 1:1.
Zaledwie pięć minut później Słowak uderzył ponownie. Tym razem wzbił się do główki i pokonał bramkarza Lecha, dając Górnikowi prowadzenie 2:1. Goście próbowali jeszcze odpowiedzieć. Gurgul przymierzył z dystansu, ale przeniósł piłkę nad poprzeczką. To było ostatnie realne zagrożenie.