Niels Frederiksen po porażce Lecha w Zabrzu: „nie zasłużyliśmy na zwycięstwo”

Frederiksen po porażce w Zabrzu: „Nie zasłużyliśmy na zwycięstwo”

Niels Frederiksen Legia - Lech
fot. Jan Szurek
Domyślna grafika
Maro
3 minuty czytania

Lech Poznań prowadził w Zabrzu, ale dwa ciosy w końcówce spotkania odwróciły losy meczu. Trener poznańskiej drużyny nie ukrywał rozczarowania postawą swoich piłkarzy, szczególnie w drugiej połowie.

Nie przegap kolejnych treści!

Dodaj nas do preferowanych źródeł Google

Dodaj w Google

Lech Poznań przegrał na wyjeździe z Górnikiem Zabrze 1:2. Poznaniacy prowadzili, ale stracili dwie bramki w końcówce spotkania. Trener Niels Frederiksen nie owijał w bawełnę po meczu.

„To dla nas nieco nietypowa sytuacja — przegrać mecz. Trzeba jednak przyznać, że dzisiaj nie zasłużyliśmy na zwycięstwo. Uważam, że nasz występ był rozczarowujący” — powiedział Duńczyk na konferencji prasowej. Podkreślił, że Górnik jest czołową drużyną ligi i w takich starciach trzeba prezentować wyższy poziom. „Zwłaszcza w drugiej połowie straciliśmy organizację gry i ustawialiśmy się zbyt głęboko. W tej części meczu przestaliśmy grać w piłkę” — dodał.

Obie bramki Lech stracił po rzutach rożnych, popełniając przy nich zbliżone błędy. Frederiksen nie zgodził się jednak z tezą, że to indywidualne pomyłki zadecydowały o wyniku. Wskazał na wskaźnik xG, który wyniósł poniżej 0,5. „Zazwyczaj osiągamy wynik na poziomie dwóch lub więcej goli, więc nie sądzę, by można było uznać to za jedyną przyczynę” — stwierdził. Przyznał, że przy stałych fragmentach gry jego piłkarze nie wywiązali się z zadań wystarczająco dobrze, ale uznał to za jeden z kilku powodów porażki.

Wskaźnik przewagi dostarczony przez Superscore

Przełomowy moment meczu nastąpił w 64. minucie, gdy z boiska zszedł Radosław Murawski. Zastąpił go Filip Jagiełło, a Pablo został cofnięty. Frederiksen wyjaśnił, że Murawski sam poprosił o zmianę z powodu drobnego problemu mięśniowego, o którym sztab wiedział jeszcze przed meczem. „Wprowadziliśmy na tę pozycję zawodnika o innej charakterystyce i nieco zmodyfikowaliśmy ustawienie. To zmienia dynamikę gry” — tłumaczył trener. Nie zgodził się natomiast z sugestiami, że Lech przegrał przez złe zmiany. „Większość zawodników prezentowała się poniżej moich oczekiwań. Nie chodziło tylko o zmiany” — zaznaczył.

Frederiksen odniósł się też do formy Luisa Palmy, który ponownie wszedł z ławki i nie odmienił losów meczu. Honduranin ma w tym sezonie zaledwie jednego gola i cztery asysty w 14 występach. „Nie jest tajemnicą, że Luis nie prezentuje się obecnie na takim poziomie, na jakim grał przynajmniej w końcówce poprzedniego sezonu” — przyznał Duńczyk. Zapewnił jednocześnie, że Palma dobrze trenuje i robi wszystko, co w jego mocy, aby odzyskać dyspozycję.

Źródło: Niels Frederiksen

Wybrane dla Ciebie