Śląsk Wrocław – Cracovia 0:0. Goście nie wykorzystali przewagi po czerwonej kartce – StolicaSportu.pl

Bez bramek we Wrocławiu. Cracovia Bartosza Grzelaka wciąż bez zwycięstwa

Bartosz Grzelak
fot. cracovia.pl
Domyślna grafika
Maro
9 sierpnia 2026 16:51
2 minuty czytania

Cracovia znów podtrzymała remisową passę, tym razem dzieląc się punktami ze Śląskiem Wrocław na wyjeździe. Mimo kilku dogodnych sytuacji i faktu, że przez ostatnie minuty grali z przewagą jednego zawodnika po czerwonej kartce dla Lamine Ba, podopieczni Bartosza Grzelaka nie zdołali przechylić szali zwycięstwa na swoją stronę. Bramkarz gospodarzy Karol Niemczycki skutecznie zatrzymał każdą próbę krakowian.

Nie przegap kolejnych treści!

Dodaj nas do preferowanych źródeł Google

Dodaj w Google

Bezbramkowy remis padł w starciu Śląska Wrocław z Cracovią, choć to goście częściej utrzymywali się przy piłce i mieli zdecydowanie więcej dogodnych okazji do zdobycia bramki. Na stadionie we Wrocławiu, mimo solidnej atmosfery, kibice nie doczekali się żadnego trafienia.

Poczynania Cracovii w tym sezonie można określić jako powrót do remisowego DNA. Zespół prowadzony przez Bartosza Grzelaka mimo wysiłku po raz kolejny nie zdołał odnieść zwycięstwa; w tym meczu nie zmienił się ich bilans bez wygranej (0 zwycięstw, 7 remisów, 1 porażka). Warto wspomnieć sytuację z pierwszej połowy, kiedy Martin Minczew miał stuprocentową okazję, stając oko w oko z Karolem Niemczyckim, lecz piłka po jego strzale padła łupem bramkarza. Niedługo potem Dijon Kameri trafił w poprzeczkę, a Ajdin Hasić zmarnował kolejną świetną akcję. I tak mijały minuty, a wynik wciąż pozostawał bez zmian.

Druga połowa również należała do Cracovii, jednak kolejne dogodne sytuacje rozbijały się o nieskuteczność. Mauro Perković po dośrodkowaniu z rzutu rożnego strzelił wprost w bramkarza, natomiast inne ataki kończyły się niedokładnym podaniem lub nieprzemyślanym strzałem.

Bramkarz Śląska, Karol Niemczycki, bez wątpienia był wyróżniającą się postacią gospodarzy. W drużynie z Wrocławia ofensywa praktycznie nie istniała – najlepszą okazję miał Przemysław Banaszak po przerwie, ale i on przestrzelił. Ewidentnie wrocławianom zabrakło tego dnia polotu z meczu przeciwko Rakowowi z poprzedniej kolejki.

Kluczowym momentem spotkania była czerwona kartka dla Lamine Ba w 82. minucie za brutalny faul na Mateuszu Praszeliku. Wydawało się, że to szansa dla Cracovii, by rozstrzygnąć mecz na swoją korzyść, jednak zespół Grzelaka nie zdołał jej wykorzystać, mimo gry w przewadze przez ponad dziesięć minut.

Statystyki meczowe dostarczony przez Superscore

Tabela rozgrywek dostarczony przez Superscore

Źródło: Stolica Sportu

Wybrane dla Ciebie