Mikołajewski w Szwajcarii błyszczy, kluby z Serie A i Belgii śledzą sytuację

Mikołajewski błyszczy w Szwajcarii. Kluby z Serie A i Belgii już go obserwują

Daniel Mikołajewski
fot. FC Luzern
Avatar użytkownika Maciej Ziółkowski
3 minuty czytania

Jeszcze rok temu Daniel Mikołajewski nie potrafił strzelić gola w Ekstraklasie. Dziś, po hat-tricku w Super League i siedmiu "liczbach" w siedmiu meczach, ma na ogonie skautów z Bolonii, Torino, Club Brugge i Genku.

Daniel Mikołajewski ma cztery gole i trzy asysty w zaledwie siedmiu meczach szwajcarskiej Super League, a przed przerwą reprezentacyjną ukoronował początek sezonu hat-trickiem przeciwko Grasshoppers. Nic dziwnego, że FC Luzern przestaje być jedynym miejscem, w którym bacznie śledzą każdy jego ruch.

Według 4-4-2.ch i dziennikarza Ekrema Konura, konkretnymi zainteresowanymi są cztery kluby: Bologna i Torino z Serie A oraz Club Brugge i KRC Genk z belgijskiej ligi. Część z nich miała już wysłać skautów na mecze Luzern. Transfer nie wchodzi jednak w grę wcześniej niż latem — umowa między Parmą a Luzern przewiduje wypożyczenie na cały sezon, bez opcji wykupu, a sam klub z Emilii-Romanii nie zamierza się z zawodnikiem rozstawać przed czasem. Oczekiwana kwota odstępnego oscyluje w przedziale 8–10 milionów euro.

Żeby docenić skalę skoku, jaki Mikołajewski wykonał w ciągu kilkunastu miesięcy, trzeba cofnąć się do sezonu 2024/25. Wówczas 20-latek urodzony w niemieckim Nienburgu, wychowanek Jaguara Gdańsk, trafił na wypożyczenie do Zagłębia Lubin. W Ekstraklasie zagrał dziesięć razy i nie zdobył ani jednej bramki — lepiej prezentował się w rezerwach, gdzie w dziewięciu spotkaniach strzelił pięć goli.

Po powrocie do Parmy wszystko się odmieniło. W Primaverze 1 Mikołajewski zdobył aż 23 bramki we wszystkich rozgrywkach i stał się jednym z filarów zespołu U20, który dotarł do finału. W kwietniu doczekał się debiutu w pierwszej drużynie, wchodząc na boisko w meczu Serie A z Napoli. Łącznie wystąpił trzy razy w najwyższej klasie rozgrywkowej we Włoszech, a w marcu klub przedłużył z nim kontrakt do czerwca 2030 roku.

Zainteresowanie zagranicznych klubów towarzyszyło mu zresztą od młodszych lat. Jeszcze jako zawodnik reprezentacji Polski U17 był łączony z AS Romą, jednak ostatecznie to Parma konsekwentnie prowadziła jego rozwój. W kadrach młodzieżowych — od U16 po U19 — Mikołajewski regularnie potwierdzał instynkt strzelecki; w reprezentacji do lat 18 w siedmiu meczach zdobył jedenaście bramek. Obecnie znalazł się w kręgu zainteresowania Jerzego Brzęczka — został powołany do kadry U21 na wrześniowe eliminacje mistrzostw Europy ze Szwecją i Włochami.

Sam zawodnik nieraz podkreślał, że jego największym atutem jest wykańczanie akcji. Statystyki z Luzern pokazują jednak, że coraz wyraźniej potrafi też włączyć się w grę kombinacyjną. Parma nie bez powodu wierzy w potencjał swojego napastnika i planuje z nim od przyszłego sezonu. Pytanie, czy przy rosnącym zainteresowaniu włoskich i belgijskich klubów ten plan da się utrzymać.

Źródła: Ekrem Konur, 4-4-2.com

Nie przegap kolejnych treści!

Dodaj nas do preferowanych źródeł Google

Dodaj w Google

Wybrane dla Ciebie