Tijjani Reijnders wprost: transfer do Arabii Saudyjskiej to kwestia pieniędzy

Reijnders bez ogródek: przeprowadzka do Arabii to kwestia pieniędzy

Tijani Reinders
fot. www.mancity.com
Domyślna grafika
Maciek
2 minuty czytania

Holenderski pomocnik przyznał wprost, że wybór Al-Qadsiah był podyktowany zarobkami. Jego szczerość wywołała dyskusję, ale jednocześnie przyniosła AC Milan dodatkowe 14 milionów euro dzięki sprytnie skonstruowanej klauzuli w umowie z Manchesterem City.

Tijjani Reijnders w rozmowie z holenderską telewizją NOS przyznał wprost, że przenosząc się z Manchesteru City do Al-Qadsiah, kierował się zarobkami. Bez próby upiększania rzeczywistości.

„Nie mogę temu zaprzeczyć. Wiele osób uważa, że kariera na najwyższym poziomie kończy się, gdy podejmiesz taką decyzję. Na początku sam tak czułem” — powiedział 27-letni pomocnik. „Można zawsze grać moralistę, ale myślę, że każdy powiedziałby na to tak. Nie chcę już pracować po zakończeniu kariery. Po City nie musiałem, ale teraz mogę zadbać też o pokolenia po mnie. Jeśli moje wnuki mogą żyć dobrze dzięki tej decyzji, dlaczego miałbym tego nie zrobić?”

Słowa Reijndersa wzbudziły spore zainteresowanie, ale prawdziwym beneficjentem całej operacji okazał się AC Milan. Jak przypomina dziennik Tuttosport, Rossoneri sprzedali Holendra do Manchesteru City jeszcze przed Klubowymi Mistrzostwami Świata w 2025 roku. Transakcję negocjował ówczesny dyrektor generalny Giorgio Furlani. Gwarantowana kwota wynosiła 57 mln euro, do czego dołączono potencjalne bonusy sięgające 14 mln euro.

Kluczowy okazał się jednak zapis w umowie między Milanem a City. Klauzula stanowiła, że w przypadku dalszej odsprzedaży zawodnika angielski klub zobowiązany jest do natychmiastowej wypłaty wszystkich uzgodnionych bonusów. Gdy Al-Qadsiah zapłaciło City 65 mln euro za Reijndersa, Milan automatycznie otrzymał pełne 71 mln euro. Jeden transfer, dwa przelewy — i cała kwota wylądowała na koncie Rossoneri.

Sam Reijnders radzi sobie w Saudi Pro League całkiem nieźle. W sezonie 2026/27 rozegrał dotychczas pięć spotkań ligowych, w których zdobył trzy bramki w 393 minutach gry. Statystyki wskazują, że Holender szybko zaaklimatyzował się w nowym otoczeniu, choć sam przyznaje, że motywacją do zmiany otoczenia nie był sportowy challenge, lecz finansowe zabezpieczenie rodziny na dekady.

Źródła: NOS, Tuttosport, SempreMilan

Nie przegap kolejnych treści!

Dodaj nas do preferowanych źródeł Google

Dodaj w Google

Wybrane dla Ciebie