Mateusz Żukowski trafił do szpitala po starciu z Bayernem Monachium
Brutalne wejście Aleksandra Pavlovicia z Bayernu Monachium podczas pucharowego hitu zakończyło się wizytą Mateusza Żukowskiego w szpitalu. Polak dotrwał do końca meczu, lecz na boisku i w drodze do szatni było widać, że coś jest nie tak. Zespół medyczny Magdeburga od razu przystąpił do działania, a w czwartek jasne stało się, że chodzi o uszkodzenie barku. Trener Petrik Sander studzi emocje, ale nie ukrywa, że reprezentant Polski może nie zagrać już w najbliższym meczu.
Mateusz Żukowski z 1. FC Magdeburg nie miał szczęścia w starciu pucharowym z Bayernem Monachium. W końcówce spotkania Aleksandar Pavlović ostro potraktował Polaka — uderzenie w ramię było na tyle mocne, że Żukowski przez resztę meczu wyraźnie trzymał się za bolące miejsce i z trudem dotarł do sektora gości.
Reakcja sztabu medycznego była natychmiastowa: już w szatni zawodnikowi ustabilizowano ramię, a lekarze Magdeburga zdecydowali, że trzeba jechać na szczegółowe badania. W szpitalu potwierdzono uszkodzenie barku — nie wygląda to dramatycznie, ale ból był na tyle uporczywy, że trudno było przewidzieć, jak szybko wróci do gry. Trener Petrik Sander przyznał, że stan zdrowia Polaka „nie jest sprawą poważną, ale bolesną” i podkreślił, że klub poczeka na dalszy rozwój wydarzeń.
Według doniesień BILD, Żukowski może nie zagrać w weekendowym meczu z Darmstadt – kolejka 2. Bundesligi rusza w sobotę o 13:00. Polak, chociaż dzień po meczu pucharowym wciąż narzekał na ból, niedawno zaczynał imponować formą. Swoimi trafieniami przyczynił się do zwycięstwa 6:1 nad Karlsruher, a pięknym golem w Monachium zapewnił Magdeburgowi wyrównanie.