Bayern Monachium nie zamierza się wzmacniać zimą. Eberl tłumaczy decyzję
Mimo wpadek w Bundeslidze i Lidze Mistrzów władze Bayernu Monachium nie widzą potrzeby sięgania po nowych zawodników w styczniowym oknie transferowym. Dyrektor sportowy klubu uważa, że obecna kadra jest kompletna.
Po letnim oknie transferowym wartym 106 mln euro Bayern Monachium nie zamierza wydawać więcej. Przynajmniej nie w styczniu. Dyrektor sportowy Max Eberl jednoznacznie wykluczył zimowe wzmocnienia.
„Nie ma żadnego powodu, abyśmy mieli ściągnąć nowych zawodników w styczniu. Mamy już piłkarzy w topowej formie i innych, którzy jeszcze nie osiągnęli najwyższego poziomu” — powiedział Eberl.
Ta deklaracja może zaskakiwać, jeśli spojrzy się na dotychczasowy przebieg sezonu. Bawarczycy pogubili punkty z Schalke i Augsburgiem na krajowym podwórku, a ostatnio zremisowali aż 3:3 z Vikingiem w Lidze Mistrzów. Mimo to władze klubu zachowują spokój i nie widzą luk w składzie.
Latem Bayern zainwestował przede wszystkim w Ismaela Saibariego oraz Nathaniela Browna. Obaj kosztowali po 50 mln euro i stanowili zdecydowany trzon transferowej aktywności mistrzów Niemiec. Eberl najwyraźniej wierzy, że ci piłkarze wraz z resztą kadry są w stanie wyprostować sytuację bez dodatkowych zakupów.
Najbliższa okazja do udowodnienia tego przypada już w sobotę. Ekipa Vincenta Kompany'ego zagra z RB Lipsk, a pierwszy gwizdek zaplanowano na godzinę 18:30.