Barcelona pokonała Betis 5:2 na wyjeździe w Sewilli

Barcelona rozbiła Betis na wyjeździe. Siedem goli i czerwona kartka w Sewilli

Lamine Yamal
fot. Bryan Berlin, Wikimedia Commons
Domyślna grafika
Maciek
3 minuty czytania

Stadion Benito Villamarín zobaczył prawdziwy spektakl. Pięć trafień gości, dwa gospodarzy, anulowany gol po analizie VAR i czerwona kartka za uderzenie głową rywala. To był mecz, po którym trudno złapać oddech.

Lamine Yamal potrzebował zaledwie dziesięciu minut, żeby otworzyć wynik na Benito Villamarín. Przymierzył z około 17 metrów, z miejsca, które powoli staje się jego wizytówką. Bramkarz Alvaro Valles nie miał nic do powiedzenia. FC Barcelona wygrała z Realem Betis 5:2.

Po szybkim objęciu prowadzenia goście cofnęli się i oddali inicjatywę. Betis wykorzystał to w 27. minucie, gdy Pablo Fornals dośrodkował z prawej strony, a Valentin Gomez z pięciu metrów głową wyrównał. Barcelona odpowiedziała przed przerwą. W 34. minucie Karim Adeyemi przegrał sytuację sam na sam z Vallesem, ale siedem minut później po rzucie rożnym Fermina Lopeza do piłki doszedł Rodri i głową dał gościom prowadzenie 2:1.

Między jednym a drugim golem swój moment miał Giovani Lo Celso, który kapitalnym wolejem z dystansu wpakował piłkę do siatki. Radość trybun trwała kilkanaście sekund. VAR wykazał zagranie ręką jednego z zawodników Betisu i bramka została anulowana.

Druga połowa zaczęła się równie szaleńczo. W 51. minucie Gabriel Jesus trafił do siatki, lecz sędzia odgwizdał spalonego. Minutę później Yamal obsłużył napastnika idealnym podaniem i tym razem gol został uznany. Betis nie zamierzał się poddawać. Abde Ezzalzouli po szybkim przejęciu piłki pokonał Joana Garcię w sytuacji sam na sam, doprowadzając do stanu 2:3.

Zaraz po tej bramce na boisku zrobiło się gorąco. Gracze Barcelony protestowali, domagając się odgwizdania faulu na Lopenzie. Yamal zaatakował Facundo Bernala, a ten odpowiedział uderzeniem głową w twarz piłkarza Barcelony. Sędzia Ricardo de Burgos Bengoetxea bez wahania pokazał czerwoną kartkę.

Grając w przewadze, Barcelona szybko to wykorzystała. W 62. minucie po rzucie wolnym i rykoszecie piłkę zgrał Pau Cubarsi, a Eric Garcia z bliska podwyższył na 4:2. Dani Olmo postawił kropkę nad i w 81. minucie, trafiając precyzyjnym strzałem z osiemnastu metrów.

W międzyczasie bliski gola był Anthony Gordon, którego uderzenie nogą obronił Valles, a Jesus z bliskiej odległości nie trafił w bramkę po dobitce. Betis w końcówce próbował jeszcze nawiązać walkę, ale to goście kontrolowali przebieg wydarzeń.

Real Betis - FC Barcelona 2:5 (1:2)
0:1 Lamine Yamal 10
1:1 Valentin Gomez 27
1:2 Rodri 41
1:3 Gabriel Jesus 52
2:3 Abde Ezzalzouli 53
2:4 Eric Garcia 62
2:5 Dani Olmo 81

Statystyki meczowe dostarczony przez Superscore

Tabela rozgrywek dostarczony przez Superscore

Źródło: Stolica Sportu

Nie przegap kolejnych treści!

Dodaj nas do preferowanych źródeł Google

Dodaj w Google

Wybrane dla Ciebie