Arsenal zainteresowany Kimem Min-jae z Bayernu Monachium. Kluczową rolę odgrywa były skaut Napoli
Kontuzja Piero Hincapié zmusiła Arsenal do przeglądu rynku obrońców. Na liście londyńskiego klubu pojawił się koreański środkowy defensor Bayernu, którego do Premier League chciałby ściągnąć człowiek odpowiedzialny za jego transfer do Napoli.
Kim Min-jae, 29-letni środkowy obrońca Bayernu Monachium, oficjalnie trafił na listę potencjalnych zimowych wzmocnień Arsenalu. Informację potwierdził Christian Falk ze Sport Bild, wskazując jednocześnie, że styczniowy transfer pozostaje scenariuszem mało realistycznym.
Bezpośrednim powodem zainteresowania londyńczyków jest kontuzja Piero Hincapié. Arsenal szuka obrońcy, który mógłby wzmocnić defensywę w oknie transferowym, a Kim pasuje do profilu poszukiwanego zawodnika. Kluczową postacią w całym zamieszaniu jest Maurizio Micheli, obecny szef skautingu Arsenalu. To właśnie on, pracując jeszcze dla Napoli, odkrył Koreańczyka i stał za jego transferem do Serie A przed sezonem 2022/23.
Ten sezon okazał się przełomowy w karierze Kima. Obrońca z Tongyeong, który zyskał przydomek „Monster” dzięki fizyczności i agresywności w pojedynkach, pomógł Napoli zdobyć pierwsze od 33 lat mistrzostwo Włoch. Sam został wybrany najlepszym obrońcą ligi. Przy 190 cm wzrostu potrafi nie tylko dominować w powietrzu, ale też bronić wysoko, wyprzedzać napastników i grać piłką pod presją. Latem 2023 roku Bayern zapłacił za niego około 50 mln euro, co było wówczas przedstawiane jako rekordowa kwota za azjatyckiego piłkarza.
W Monachium Kim ma kontrakt do czerwca 2028 roku i regularnie występuje w pierwszym składzie. W sezonie 2025/26 rozegrał 25 spotkań ligowych i strzelił jednego gola, a na początku bieżących rozgrywek również dostawał minuty, w tym pełne 90 minut w meczu Ligi Mistrzów 13 października. Bayern planuje rozmowy z Koreańczykiem o jego przyszłości, lecz z perspektywy klubu zimowa sprzedaż nie wchodzi w grę. Monachijczycy nie chcą osłabiać głębi składu, zwłaszcza że Hiroki Itō nie cieszy się takim zaufaniem sztabu szkoleniowego jak Kim.
Sam zawodnik również nie wydaje się skłonny do opuszczenia Bawarii w połowie sezonu. Micheli zna jednak jego możliwości lepiej niż ktokolwiek w strukturach Arsenalu i ewentualny powrót do tematu latem nie byłby zaskoczeniem.