Iga Świątek rozgromiła Janice Tjen w Dosze – WTA 1000 – StolicaSportu.pl

WTA 1000 Doha. Szybkie zwycięstwo Igi Świątek

Iga Świątek
fot. Hameltion (Wikimedia CC 4.0)
Domyślna grafika
Marlena
10 lutego 2026 16:40
3 minuty czytania

Od pierwszych piłek kibice wiedzieli, kto tu rządzi – Iga Świątek rozniosła Janice Tjen w premierowej partii 6:0. Dopiero w drugiej Indonezyjka zdołała bardziej się postawić, ale charakterystyczny spokój i precyzja Polki nie pozostawiły wątpliwości, kto dominuje w stolicy Kataru. Kontrola tempa, agresywna gra przy linii oraz skuteczne przełamania pozwoliły Świątek pewnie zameldować się w kolejnej rundzie turnieju WTA 1000.

Iga Świątek nie pozostawiła złudzeń Janice Tjen w pierwszym meczu turnieju WTA 1000 w Dosze. Od samego początku Polka narzuciła własne warunki, nie dając rywalce szans na choćby wyrównaną walkę w pierwszym secie. Już w pierwszych gemach, utrzymując własny serwis i skutecznie atakując returnem, szybko wypracowała przewagę. Po wykorzystaniu drugiego break pointa prowadziła już 2:0, a kolejne świetne podania i trafienia bekhendem pozwoliły jej odskoczyć z wynikiem.

Indonezyjka próbowała przeciwstawić się liderce zestawienia, jednak kolejne minuty pokazały przepaść w poziomie obu zawodniczek. Świątek przy trzecim break poincie w czwartym gemie przełamała po raz kolejny, potwierdzając dominację. Każda kolejna piłka tylko pogłębiała frustrację Tjen, bo przy linii lepiej radziła sobie Polka, a taktyczne zróżnicowanie uderzeń pozwalało jej rozrzucać rywalkę po korcie. Premierowa partia zamknęła się błyskawicznie – 6:0 po 24 minutach, a Świątek „zagotowała” pierwszego seta niemal bezbłędnym tenisem.

Start drugiego seta okazał się trudniejszy dla wiceliderki rankingu WTA. Polka, po nieudanym początki, oddała serwis, dając Tjen szansę na przełamanie. Rywalka wyrównała na 2:2, prezentując momentami dynamiczne zagrania, a sama Świątek popełniła kilka prostych błędów forhendem i przy siatce. Gra wyraźnie się wyrównała, choć Polka nie pozwoliła przeciwniczce dalej się rozpędzić.

Ósmy gem okazał się kluczowym punktem spotkania – Tjen miała dwie okazje, by obronić własne podanie, ale presja ze strony Świątek i jej precyzyjne returny przełamały Indonezyjkę. Można było odnieść wrażenie, że właśnie wtedy Polka odzyskała pełną kontrolę nad meczem. Ostatni gem padł łupem liderki bez większych problemów – solidny serwis i bezbłędna koncentracja zamknęły partię 6:3.

Świątek w Dosze od lat prezentuje najwyższą formę i nie inaczej było w pierwszym spotkaniu tegorocznej edycji, co potwierdzają statystyki: łącznie trzy przełamania w pierwszym secie i decydujący break w końcówce, a także równa gra na linii końcowej. W kolejnej rundzie Polka zmierzy się z Darią Kasatkiną.

Iga Świątek - Janice Tjen (Indonezja) 6:0, 6:3

Źródło: SportoweFakty

Wybrane dla Ciebie