Iga Świątek przegrała z Rybakiną na WTA Finals 2025 – relacja z meczu – StolicaSportu.pl

Świątek pokonana przez Rybakinę w WTA Finals!

Iga Świątek
fot. Jan Szurek
Domyślna grafika
Marlena
3 listopada 2025 17:50
3 minuty czytania

Iga Świątek rozpoczęła mecz od mocnego uderzenia, ale w rywalizacji z Jeleną Rybakiną wszystko się odmieniło po pierwszym secie. Polka najpierw kontrolowała wydarzenia na korcie i skutecznie punktowała Kazaszkę, lecz późniejsze sety przyniosły serię przełamań i bolesnych strat serwisu. Spotkanie na WTA Finals 2025 w Rijadzie pokazało zarówno siłę, jak i słabości liderki polskich tenisistek, która mimo świetnego bilansu z Rybakiną tym razem musiała uznać jej wyższość.

Iga Świątek (2. miejsce w światowym rankingu) była faworytką spotkania z Jeleną Rybakiną (6. WTA) podczas drugiego meczu grupowego WTA Finals 2025 w Rijadzie. Polka zaczęła dynamicznie – już od pierwszego gema była agresywna w wymianach, skutecznie returnowała i nie pozwalała rywalce rozwinąć skrzydeł.

Rybakina nie wykorzystała break pointa przy stanie 1:0, a chwilę później to Świątek przełamała serwis Kazaszki, budując przewagę. Przy prowadzeniu 3:1 Polka miała szansę na kolejnego breaka, lecz tym razem rywalka się wybroniła. Do końca tej partii Iga wykorzystywała swoje atuty – mocno serwowała, często zagrywała precyzyjne bekhendy, nie popełniając większych błędów. Ostatecznie wygrała pierwszego seta 6:3.

Drugi set był zupełnie inną historią. Rybakina poprawiła jakość swojego serwisu i zaczęła wywierać presję, zmuszając Świątek do błędów. Polka oddała gema już na samym początku po trzech niewymuszonych błędach, a chwilę potem ponownie przegrała swój serwis, wpadając w wyraźny dołek. Jeszcze próbowała odrabiać, ale kolejne breaki dla Kazaszki i coraz większe straty sprawiły, że druga partia padła łupem Rybakiny 6:1.

Decydujący set był popisem siły i konsekwencji w wykonaniu Rybakiny. Świątek aż trzykrotnie straciła swoje podanie – najpierw przy stanie 0:1, potem 0:3 i wreszcie 0:5. Z każdą kolejną wymianą Polka traciła pewność siebie – pojawiły się proste błędy, a inicjatywa należała już wyłącznie do jej przeciwniczki. Rybakina wykorzystała każdą okazję i zamknęła seta 6:0, kończąc spotkanie jednostronnym fragmentem.

Co ciekawe, jeszcze przed tą konfrontacją obie tenisistki miały na koncie okazałe zwycięstwa w Rijadzie – Świątek rozbiła Madison Keys, a Kazaszka błyskawicznie uporała się z Amandą Anisimovą. W sezonie Polka czterokrotnie zwyciężała z Jeleną, lecz tym razem to ona musi przełknąć gorycz porażki.

Ostatnie wyniki pokazują, jak niewiele trzeba, by losy starcia na światowym poziomie odwróciły się diametralnie. Analizując statystyki: Świątek dobrze serwowała tylko w pierwszym secie, za to później popełniała sporo niewymuszonych błędów, oddając pole Rybakinie, która była bezwzględnie skuteczna na returnie. Bilans oficjalnych pojedynków tenisistek wciąż jest minimalnie korzystny dla Polki (6:5), lecz ta rywalizacja dopisze się do katalogu najbardziej zaciętych spotkań ostatnich lat.

Grupa B (Serena Williams):

Jelena Rybakina (Kazachstan, 6) - Iga Świątek (Polska, 2) 3:6, 6:1, 6:0

Źródło: polski-tenis.pl

Wybrane dla Ciebie