Iga Świątek poznała rywalkę w Stuttgarcie – analiza przed debiutem na cegle – StolicaSportu.pl

Iga Świątek poznała pierwszą rywalkę w Stuttgarcie

Iga Świątek
fot. Hameltion (Wikimedia CC 4.0)
Domyślna grafika
Marlena
13 kwietnia 2026 22:50
3 minuty czytania

Iga Świątek nie musiała grać w pierwszej rundzie turnieju w Stuttgarcie dzięki rozstawieniu, ale długo musiała czekać, by dowiedzieć się, z kim przyjdzie jej się zmierzyć. Wygraną w dramatycznym stylu po prawie trzech godzinach gry odniosła Laura Siegemund, która najpierw przegrywała z Wiktorią Tomową. Niemka potwierdziła jednak swój hart ducha i w kolejnym meczu stanie naprzeciwko najlepszej polskiej tenisistki.

Iga Świątek rozpocznie rywalizację w Stuttgarcie od drugiej rundy, gdzie zmierzy się z Laurą Siegemund. Polka, jako jedna z czołowych zawodniczek, była rozstawiona i w pierwszej rundzie nie musiała wychodzić na kort. Ta przerwa oznaczała, że musiała cierpliwie śledzić przebieg spotkania Niemki z Wiktorią Tomową, która została dokoptowana po wycofaniu się Magdaleny Fręch.

W początkowej fazie meczu faworytką wydawała się Bułgarka – prowadziła już 3:0, popełniając przy tym niewiele błędów i zmuszając rywalkę do sporego wysiłku w wymianach z głębi kortu. Siegemund jednak stopniowo zaczęła przełamywać przeciwniczkę, odrobiła straty przy stanie 4:4, choć dopiero Tomowa zdołała wypracować sobie i wykorzystać piłki setowe przy serwisie Niemki, zamykając partię na swoją korzyść – 6:4.

Druga odsłona rozkręciła się na dobre – obie zawodniczki walczyły o każdy punkt, a przedłużające się gemy setowe to efekt licznych obron break pointów. Ostatecznie przełamanie nastąpiło w piątym gemie na korzyść Niemki, która szybko wyszła na 4:2. Mimo determinacji Tomowej, która odrobiła tę stratę, końcówka znów była nerwowa i doprowadziła do tie-breaka. W nim Bułgarka wysforowała się na prowadzenie 4:0, jednak potem już nie zdobyła punktu – Siegemund odpowiedziała serią i zamknęła seta 7-4 w tie-breaku.

Decydujący set miał już zupełnie inny charakter – Niemka grała pewniej, przejmowała inicjatywę od pierwszych piłek i bardzo szybko zdobyła przewagę przełamania, prowadząc 3:0. Sytuacja dla Tomowej pogarszała się z każdym gemem – Siegemund ponownie odebrała jej serwis w szóstym gemie i choć musiała się jeszcze mocno napracować przy własnym podaniu, skutecznie obroniła dwa break pointy i wpakowała mecz na swoje konto 6:1.

Teraz właśnie Laura Siegemund stanie na drodze Igi Świątek w drugiej rundzie – do ich spotkania dojdzie w środę (15 kwietnia). Faworytką wydaje się Polka, biorąc pod uwagę ich dotychczasowe bezpośrednie mecze. Świątek wygrała oba: najpierw w 2021 roku na ziemnej nawierzchni w Madrycie 6:3, 6:3, a potem w Warszawie rok później 6:0, 6:1.

Wynik meczu pierwszej rundy WTA Stuttgart:

  • Laura Siegemund (Niemcy) – Wiktoria Tomowa (Bułgaria) 4:6, 7:6(4), 6:1
Źródło: SportoweFakty

Wybrane dla Ciebie