Iga Świątek na krawędzi podium WTA. Coco Gauff może ją wyprzedzić
Na finisz turnieju w Miami Iga Świątek patrzy z niepokojem. Jej miejsce na podium WTA wisi na włosku – wszystko przez świetną formę Coco Gauff, która może wyprzedzić Polkę po półfinale. Świątek od początku sezonu nie łapie się do czołowej czwórki najważniejszych turniejów, straciła już drugą lokatę i teraz broni trzeciej pozycji przed młodą Amerykanką. To najtrudniejszy moment w jej karierze od ubiegłorocznego Wimbledonu – wystarczy jedna wygrana Gauff więcej, a Polka spada na czwarte miejsce światowego rankingu.
Początek tego sezonu nie przyniósł Iga Świątek oczekiwanych sukcesów. Polka w żadnym ze swoich dotychczasowych występów nie dotarła do półfinału. Przegrywała walkę o najlepszą czwórkę zarówno na twardych kortach Australian Open, jak i podczas zawodów w Dosze czy Indian Wells. W efekcie spadła już na trzecią pozycję w rankingu WTA, tracąc wiceliderkę na rzecz Jeleny Rybakiny.
Największym rozczarowaniem dla kibiców był występ Świątek w Miami. Rozstawiona z numerem 2 zawodniczka odpadła już w pierwszym swoim meczu po porażce z Magdą Linette. To spotkanie miało jeszcze głębsze konsekwencje – było momentem zakończenia współpracy z jej dotychczasowym trenerem Wimem Fissette.
Tymczasem Iga Świątek stoi właśnie przed widmem kolejnego spadku w rankingu. Aktualnie ma ona 7263 punkty i wyprzedza czwartą w zestawieniu Coco Gauff zaledwie o 245 punktów. Problem w tym, że Amerykanka wciąż pozostaje w grze o tytuł w Miami. Dopiero co odprawiła po dramatycznym, trzysetowym starciu Belindę Bencić i zameldowała się w półfinale.
Decydujące będzie teraz starcie Gauff z Czeszką Karoliną Muchovą. Jeśli Amerykanka wygra i dostanie się do finału na Florydzie, wyprzedzi Świątek – jej dorobek wzrośnie do 7278 punktów, dając minimalną, piętnastopunktową przewagę nad Polką.
Tak trudną sytuację Świątek miała ostatni raz ponad pół roku temu – dokładnie 29 czerwca minionego roku, kiedy spadła na czwarte miejsce. Wtedy grała jednak rewelacyjnie w Wimbledonie, co pozwoliło jej szybko wspiąć się ponownie na trzecie miejsce w rozgrywkach elity kobiecego tenisa.