Djoković odpada z Indian Wells. Jack Draper za burtą faworyta po zaciętym boju
Novak Djoković po raz kolejny nie zdołał przełamać złej passy w Indian Wells. Tym razem, w emocjonującym meczu IV rundy, Serb musiał uznać wyższość Jacka Drapera. Spotkanie pełne było dramatycznych wymian, zwrotów akcji i momentów, w których faworyt turnieju musiał walczyć nie tylko z rywalem, ale i własnymi słabościami.
Novak Djoković od lat nie potrafi odnaleźć optymalnej formy na kortach w Indian Wells, choć aż pięciokrotnie wygrywał tę imprezę i wciąż dzieli rekord z Rogerem Federerem. Jednak od zwycięstwa w sezonie 2016 Serb nie potrafi przebić się tu dalej niż do IV rundy, a i tym razem zostało mu to brutalnie przypomniane.
Tym razem przeszkodą nie do przejścia okazał się rozstawiony z „14” Jack Draper, który w środową noc rzucił wyzwanie wielkiemu mistrzowi. Mecz rozpoczął się serią pewnych gemów serwisowych z obu stron — dopiero w dziesiątej rozgrywce Djoković wypracował trzy okazje na przełamanie, które jednocześnie były piłkami setowymi. Brytyjczyk, pod presją, wyrzucił bekhend poza kort i Djoković mógł odetchnąć z prowadzeniem w setach.
Druga partia to znów nerwowa wymiana ciosów do samej końcówki. Tym razem jednak to Draper zachował więcej zimnej krwi. Przełamał faworyta na 5:4, a następnie, korzystając z pewności swojego serwisu, zakończył seta dwoma asami. Publiczność wyczuwała, że zapowiada się nie lada sensacja.
Trzecia odsłona przyniosła prawdziwy tenisowy thriller. Po epickiej, 26-uderzeniowej wymianie zakończonej punktem dla Djokovicia stało się jasne, że Serb nie czuje się najlepiej. Coraz częściej podpierał się na kolanach, łapał ciężko oddech i odczuwał skutki fizycznego zmęczenia. Efektem była strata podania, prowadzenie Drapera 3:1 i zapach wielkiej niespodzianki unoszący się nad kortem.
Brytyjczyk nie zdołał jednak dowieźć przewagi do końca. Djoković — jak to ma w zwyczaju — odrobił stratę w najbardziej dramatycznym momencie, przełamując Drapera, gdy ten serwował już po mecz. Wynik 5:5 wymusił tie-break, w którym sytuacja zmieniała się praktycznie z każdym punktem. Prowadzenie na zmianę przechodziło z rąk do rąk, a przy stanie 5:5 to młodszy z tenisistów błysnął returnem i wykończył decydujący punkt efektownym bekhendem wzdłuż linii.
Statystyki spotkania podkreślają intensywność rywalizacji — Draper zapisał na swoim koncie aż 13 asów i 39 winnerów, mimo 35 niewymuszonych błędów. Djoković natomiast wywalczył 4 asy, 26 uderzeń kończących, ale też 36 pomyłek własnych, co potwierdza, jak wyczerpująca była walka na korcie.
Brytyjczyk wyrównał tym samym swój bilans pojedynków z Djokoviciem na 1-1. W ćwierćfinale czeka go wyzwanie w postaci Daniła Miedwiediewa, z którym ostatnio przegrał w turnieju w Rzymie.
Jack Draper - Novak Djoković 4:6, 6:4, 7:6(5)