Trener CD Guadalajara przed meczem z Barceloną. "To będzie wielkie święto"
Słowa Pere Martiego, szkoleniowca CD Guadalajara, wywołały niemałe poruszenie w hiszpańskich mediach. Przed ekipą z niższej ligi Puchar Króla stawia najtrudniejsze możliwe zadanie – starcie z FC Barceloną, prowadzoną przez Hansiego Flicka.
Losowanie trzeciej rundy Pucharu Króla wywołało prawdziwą burzę emocji w obozie CD Guadalajara. Choć zespół z Primera RFEF ledwie co przerwał serię pięciu meczów bez wygranej, teraz czeka ich wyzwanie z najwyższej półki – na Estadio Pedro Escartín przyjeżdża aktualny mistrz rozgrywek, FC Barcelona, prowadzona przez Hansiego Flicka.
Zapytany przez media o perspektywę zmierzenia się z potęgą, Pere Marti nie krył entuzjazmu. „Drużyna wygląda bardzo dobrze. Sądzę, że to dla nas ogromny zastrzyk energii, ale moim celem jest, by skupić się najpierw na tym, co najbliżej, czyli na meczu z Castillą” – powiedział szkoleniowiec w rozmowie ze Sport.
Trener podkreślał jednak, że kiedy przyjdzie czas na Barcelonę, cała Guadalajara zamieni się w prawdziwą arenę emocji. „Urządzimy tu festiwal, jeżeli uda nam się pokonać Barcelonę” – przemycał marzenia o sensacji, z którymi nie kryje się niemal cała szatnia.
Spotkanie z Barceloną już w przyszłym tygodniu. Dla gospodarzy to szansa, by zagrać bez presji, bo i tak już przeszli do historii klubu. Z kolei dla Blaugrany początek rozgrywek pucharowych to zawsze potencjalna pułapka – każdy rywal z niższych lig, mając przed sobą taką okazję, potrafi rzucić wszystko na jedną kartę.
Hansi Flick nie zamierza lekceważyć przeciwnika i musi umiejętnie wyważyć skład, by z jednej strony nie przemęczyć głównych gwiazd, a z drugiej nie dać się zaskoczyć ekipie, która w Pucharze Króla nie ma nic do stracenia. Dla Barcelony, jako obrońcy trofeum, nie ma miejsca na pomyłki już od pierwszego gwizdka.