Julian Alvarez opuszcza treningi Atletico. Barcelona patrzy i czeka
Napastnik Atletico Madryt Julian Alvarez drugi dzień z rzędu nie pojawił się na klubowym treningu, tłumacząc absencję problemami zdrowotnymi. Taki rozwój wydarzeń pojawia się akurat w momencie, gdy Barcelona mocno zabiega o sprowadzenie Argentyńczyka, a sam piłkarz według mediów od początku lata naciska na transfer do Katalonii. Klub z Madrytu pozostaje nieugięty, jednak niepewność rośnie – również w relacjach Alvareza z kibicami.
Julian Alvarez wywołał w Madrycie burzę – napastnik Atletico Madryt już drugi dzień z rzędu nie zameldował się na treningu pierwszego zespołu. Jak podaje MARCA, Argentyńczyk oficjalnie zgłosił przeziębienie, ale trudno nie dopatrywać się drugiego dna. Tym bardziej, że FC Barcelona od miesięcy próbuje dopiąć transfer, a zawodnik od początku lata daje znać, gdzie chce grać.
Sytuacja mocno podgrzała atmosferę wokół zakończenia okna transferowego. Prezydent Dumy Katalonii Joan Laporta zaapelował do Atletico o rozważenie oferty Barcelony dla 26-latka, lecz madrytczycy od razu odcięli się komunikatem: „nie ma mowy o sprzedaży Alvareza dla Barcy”.
Absencja na treningach w takim momencie tylko wzmaga spekulacje. Chociaż oficjalnie wszystko zwala się na chorobę, to wielu odbiera to jako sposób Alvareza na przyspieszenie przeprowadzki. A według dziennikarzy „jego nieobecność to wyraźna próba wymuszenia ruchu transferowego, którego domaga się od początku lata”.
Napięcia narastają, klub nie ustępuje
Atletico robi swoje i nie dopuszcza do negocjacji z Barceloną – ich stanowisko od początku jest niezmienne, a zachowanie Alvareza tylko pogarsza jego notowania u kibiców. Podczas ostatniego spotkania z Villarreal Argentyńczyk został wygwizdany przez trybuny.
Coraz więcej wskazuje na to, że sytuacja przekroczyła punkt krytyczny i żadna ze stron nie może już łatwo wycofać się bez strat. Nawet jeśli Atletico zdecyduje się na sprzedaż, wcale nie musi podporządkować się Barcelonie – chrapkę na Alvareza ma też Arsenal.
Dla Barcy kluczowe będzie to, jak potoczą się najbliższe dni. Jeśli Alvarez nagle wróci na trening, być może rzeczywiście źle się czuł. Ale jeśli dalej nie będzie pojawiać się w ośrodku Atletico, w Barcelonie mogą już szykować się na ruch w odpowiednim momencie.