Jan Ziółkowski o krok od wypożyczenia do Monzy. Roma odrzuciła ofertę Parmy
Młody polski obrońca stracił perspektywy na grę w Romie po ostatnich ruchach transferowych klubu. Teraz wszystko wskazuje na to, że najbliższe miesiące spędzi w Brianzei.
Monza prowadzi zaawansowane rozmowy z Romą w sprawie wypożyczenia Jana Ziółkowskiego. Polak, urodzony w 2005 roku, w ostatnich dniach okna transferowego znalazł się na marginesie planów sztabu szkoleniowego Giallorossich.
Bezpośrednią przyczyną jest wzmocnienie defensywy Romy. Klub sprowadził Koulierakisa, a dziś ma zostać sfinalizowany transfer Oosterwolde, który również potrafi grać w trójce obrońców. To zepchnęło Ziółkowskiego na dalszy plan i postawiło pod znakiem zapytania jego szanse na regularną grę w tym sezonie.
Zainteresowanie młodym stoperem było spore. Parma złożyła ofertę wykupu, a dwa zagraniczne kluby przesłały Romie oficjalne propozycje. Rzymianie wyceniali zawodnika na 7–8 milionów euro, ale ostatecznie zdecydowali, że wolą wypożyczenie. Kluczowy jest tu plan rozwojowy: Roma chce, by Ziółkowski zdobywał doświadczenie na poziomie Serie A, a po sezonie wrócił jako wartościowszy piłkarz. Gdyby się nie sprawdził, zostałby sprzedany w 2027 roku.
Jak podaje Fabrizio Romano, Monza wyprzedziła zarówno Parmę, jak i kluby zagraniczne dzięki warunkom, które wpisują się w strategię Romy. Wypożyczenie do ekipy z Brianzy daje Polakowi realne minuty na boisku bez utraty kontroli nad jego przyszłością przez macierzysty klub.
Dziś spodziewane są kolejne rozmowy między obiema stronami. Sytuacja może się jeszcze zmienić tylko w jednym scenariuszu: gdyby ktoś złożył ofertę wykupu na tyle atrakcyjną, że Roma zrewidowałaby swoje stanowisko.