Holender na celowniku Realu i Barcelony. Robi furorę w AZ Alkmaar
Kees Smit, nastoletni pomocnik AZ Alkmaar, stał się jednym z najgorętszych nazwisk na europejskim rynku transferowym. Real Madryt oraz FC Barcelona ostro rywalizują o jego podpis, choć zawodnik ma jeszcze sporo do pokazania w Eredivisie.
Kees Smit w tym sezonie Eredivisie wywołał niemałe poruszenie wśród skautów największych klubów świata. 19-letni pomocnik AZ Alkmaar wyrósł na jedną z największych rewelacji holenderskiej ligi, a jego nazwisko coraz częściej przewija się w kontekście wielkiego transferu. Jak donosi CaughtOffside, Real Madryt i FC Barcelona prowadzą wyścig o sprowadzenie młodego Holendra, który już dziś zachwyca swoją dojrzałością i techniką.
Choć Smit ma przed sobą jeszcze wiele spotkań na najwyższym poziomie, już teraz największe europejskie marki szykują się do otwartej walki o jego podpis. Co ciekawe, w kolejce ustawiają się tuzy pokroju Manchesteru United, Tottenhamu Hotspur, Newcastle United, Liverpoolu, Bayernu Monachium i Borussii Dortmund. Jednak sam zawodnik podobno jasno zadeklarował zainteresowanie wyłącznie Realem Madryt lub Barceloną – przynajmniej według informacji angielskich mediów.
AZ Alkmaar nie zamierza oddawać Smita za bezcen. Klub miał już określić oczekiwania finansowe – transfer Holendra ma kosztować potencjalnych nabywców 30 milionów euro. Dla potentatów z La Liga nie jest to wygórowana kwota, biorąc pod uwagę potencjał gracza oraz jego błyskawiczny rozwój. Po stronie Królewskich sam Florentino Pérez rozważa poważny ruch, bo Smit pasowałby idealnie do koncepcji, jaką próbuje wcielić w życie nowy trener Xabi Alonso.
Transfer, który może zmienić oblicze środka pola
Temat ewentualnego zimowego transferu jest jednak mrzonką. AZ Alkmaar nie zamierza się żegnać ze swoim talentem już teraz, więc Smit mógłby opuścić Holandię najwcześniej latem. Wtedy szykuje się prawdziwa walka, bo także angielskie i niemieckie zespoły nie zamierzają odpuszczać.
Co ciekawe, w Madrycie taka transakcja mogłaby solidnie namieszać w personaliach środka pola. Xabi Alonso ma do dyspozycji Tchouameniego, Bellinghama, Valverde, Ardę Gülera, Ceballosa i Camavingę, ale właśnie brakuje mu typowego „reżysera gry” pokroju Kroosa czy Modricia. Właśnie taki profil prezentuje Smit: to piłkarz, którego nie peszy presja, doskonale dyryguje tempem zespołu i nie boi się przejąć odpowiedzialności, choć dopiero stuknęło mu 19 lat.
Sprowadzenie takiej postaci znacząco zbliżyłoby Real do stylu gry opartego na kontroli środka pola i cierpliwym posiadaniu piłki. Według doniesień, holenderska perełka z AZ idealnie odpowiada filozofii, którą Xabi Alonso chce wprowadzić w Madrycie – drużynie coraz mniej przypominającej zespół bazujący na szybkim przechodzeniu do ataku, a coraz bardziej na wyrachowanym, poukładanym futbolu.