Real Madryt obserwuje młodego Holendra
Gdy w Holandii wypływa taki talent, wielkie kluby od razu ustawiają się w kolejce. 19-letni Kees Smit z AZ Alkmaar w błyskawicznym tempie robi furorę w Eredivisie, a Real Madryt postanowił nie czekać i już wysłał skautów na jego mecze. Wszystko wskazuje jednak na to, że walka o młodego pomocnika będzie niezwykle zacięta.
W AZ Alkmaar pojawił się gracz, o którym w Europie może być naprawdę głośno. Kees Smit, 19-letni środkowy pomocnik, już regularnie pojawia się na boiskach Eredivisie. Jego licznik występów w lidze i europejskich pucharach przekroczył 50, co na tym etapie kariery budzi uznanie – tym bardziej, że Smit nie marnuje czasu na przeciętność: jego gra w środku pola to połączenie dynamiki, zwinności i dużej łatwości w omijaniu kolejnych linii pressingu.
Nic dziwnego, że młodego Holendra coraz uważniej obserwują przedstawiciele największych klubów. Jak donosi MARCA, Real Madryt przysłał do Holandii swoich ludzi, aby z bliska przyjrzeć się najnowszym występom Smita. W stolicy Hiszpanii widać, że nie są to zwykłe kurtuazyjne rekonesanse – na Santiago Bernabeu szukają bowiem kogoś, kto w perspektywie kilku lat mógłby zastąpić Kroosa lub Modricia.
Sytuacja robi się naprawdę gorąca, bo – jak informuje Moretto cytowany przez hiszpańską prasę – Barcelona włączyła się do walki o młodego Holendra. Atmosferę podgrzewają również pojawiające się sygnały o zainteresowaniu ze strony Manchesteru City, Chelsea oraz Atletico Madryt. Lista chętnych jest więc długa, ale to pokazuje, jak dużą renomę zyskał Smit, mając jeszcze przed sobą całe lata grania na wysokim poziomie.
Według źródeł zbliżonych do Realu, Królewscy będą rozważać transfer Smita najwcześniej za rok – czyli latem 2026. Klubowi zależy na utrzymaniu ciągłości w środku pola, a styl młodego Holendra przypomina nieco Modricia w jego najlepszych czasach.