FC Barcelona rezygnuje z Kroupiego
Poszukiwania następcy Roberta Lewandowskiego w FC Barcelonie nabierają rumieńców, ale zespół zdecydował się odpuścić wyścig po francuskiego snajpera Eliego Juniora Kroupiego. Decyzja, podyktowana twardą postawą Bournemouth i ceną sięgającą 130 milionów euro, sprawia, że Katalończycy koncentrują się na innych opcjach przed końcem letniego okna. Co dalej z marzeniami młodego napastnika o grze na Camp Nou?
FC Barcelona nie odpuszcza walki o klasowego napastnika, ale – jak donosi Fabrizio Romano – klub odpuścił już Eliego Juniora Kroupiego. Francuz z Bournemouth miał być jedną z alternatyw po odejściu Roberta Lewandowskiego, który po czterech latach żegnał się z Camp Nou. Działacze katalońskiego klubu uczynili wszystko, by znaleźć nową „dziewiątkę”, a Kroupi pozostawał w kręgu ich zainteresowań.
Jednak sytuacja na rynku błyskawicznie się zmieniła, gdy szefowie Bournemouth stanowczo ogłosili, że nie zamierzają sprzedawać swojej młodej gwiazdy. Media pisały o kwocie 130 milionów euro, ale Anglicy nie zamierzali nawet podejmować negocjacji – mimo zainteresowania ze strony takich firm jak Arsenal czy Manchester City.
Blaugrana postanowiła nie wikłać się w przeciągające się rozmowy i wycofała się z tego tematu. W tej sytuacji na celowniku klubu wciąż pozostaje Julian Alvarez z Atletico Madryt, choć transfer wydaje się być piekielnie trudny.
Kroupi, znany z imponującej wszechstronności, w minionym sezonie Premier League strzelił 13 goli w 33 spotkaniach. Skauci Barcelony nadal obserwują 20-latka, doceniając jego potencjał, ale transfer w tym okienku wydaje się nierealny.
Barcelona uznała, że nie ma sensu wchodzić w długie i kosztowne negocjacje. Klub woli skupić się na bardziej realnych celach.
Jeśli do końca sierpnia nie uda się zakontraktować nowego napastnika, temat Kroupiego może wrócić w kolejnym okienku transferowym. W międzyczasie kataloński zespół gorączkowo szuka możliwych rozwiązań, by nie zostawić luki po Lewandowskim na nadchodzący sezon.