Baltazar wraca na ławkę Radomiaka
Radomiak =znalazł się pod ścianą po serii trenerskich zmian i rozczarowujących wynikach. Klub właśnie ogłosił powrót Bruno Baltazara, który kilka miesięcy temu opuścił Radom na rzecz francuskiego SM Caen.
Sytuacja Radomiaka Radom w ostatnich tygodniach przypominała prawdziwy rollercoaster. Po zawirowaniach na ławce, gdzie najpierw pożegnano Goncalo Feio, a potem szybko rozstano się z Kiko Ramirezem, klub długo szukał stabilizacji. W piątek włodarze postanowili sięgnąć po znaną postać. Nowym-starym trenerem wybrano Bruno Baltazara, który dobrze zna specyfikę radomskiego środowiska.
Portugalski szkoleniowiec zdążył już zaznaczyć swoją obecność przy Struga w 2024 roku. Opuścił Radomiaka w grudniu, gdy skorzystał z szansy pracy w SM Caen. Na francuskich boiskach nie zagrzał jednak miejsca. Po dwóch miesiącach wrócił na trenerski rynek i pojawiła się okazja powrotu do Polski. Klub z Radomia – wyraźnie pogubiony i sfrustrowany kiepskimi wynikami – zdecydował, że właśnie on powinien przejąć stery do końca trwającego sezonu.
Jak przyznał dyrektor sportowy Antonio Ribeiro, Baltazar już wcześniej zdążył zżyć się z drużyną, dzięki czemu szybko powinien zaadaptować się do nowych realiów. Podkreślił przy tym, że nawet po odejściu z klubu szkoleniowiec „śledził nasze mecze i wierzy, że dzięki wiedzy o drużynie szybko odnajdzie się w pracy z zespołem oraz dobrze przygotuje go do ostatnich spotkań sezonu”.
Nowy-stary trener nie ma łatwego zadania. Wiosną Radomiak wygrał zaledwie jedno spotkanie i obecnie posiada tylko trzy punkty zapasu nad miejscami spadkowymi. Dodatkowo, klub oficjalnie pożegnał Ramireza, który faktycznie pełnił rolę wyłącznie tymczasowo. W Radomiu liczą, że powrót Baltazara pozwoli w końcówce sezonu zagrać nieco spokojniej i powstrzymać widmo spadku z Ekstraklasy.