Arsenal miał na celowniku 25 piłkarzy. BBC Sport ujawniło pełną listę życzeń Kanonierów
Pięć transferów za ponad 220 milionów euro to tylko wierzchołek góry lodowej. Okazuje się, że Arsenal rozpatrywał aż 25 kandydatów do wzmocnienia składu, a wśród nich znaleźli się zawodnicy z absolutnego topu światowej piłki.
Dwadzieścia pięć nazwisk. Tyle potencjalnych wzmocnień analizował Arsenal przed letnim oknem transferowym, z którego ostatecznie wyszedł z pięcioma nowymi zawodnikami za łączną kwotę przekraczającą 220 milionów euro. Pełną listę życzeń Kanonierów ujawniło BBC Sport.
Arsenal po raz pierwszy od 2004 roku sięgnął po mistrzostwo Anglii, a na dokładkę zagrał w finale Ligi Mistrzów. Apetyt w północnym Londynie urósł proporcjonalnie do sukcesów i klub szukał zawodników, którzy pozwolą utrzymać tempo rywalizacji z najlepszymi. Skala poszukiwań okazała się jednak znacznie większa, niż można było przypuszczać.
Wśród obserwowanych piłkarzy znaleźli się gracze, których pozyskanie wydawałoby się wręcz abstrakcyjne. Na liście figurował Vinicius Junior z Realu Madryt, Julian Alvarez czy Bradley Barcola. To nazwiska z absolutnej czołówki, co pokazuje, jak wysoko mierzył sztab Mikela Artety.
Lista obejmowała również młodych talentów i zawodników z mniej oczywistych kierunków. Arsenal przyglądał się Kenanowi Yildizowi, Nico Pazowi, Malickowi Fofanie czy Eli Juniorowi Kroupiemu. Wśród rozpatrywanych kandydatów byli też piłkarze z Premier League: Morgan Rogers, Elliot Anderson, Joao Pedro, Sandro Tonali, Amadou Onana czy Micky van de Ven. Na liście znaleźli się ponadto obrońcy Cristian Romero i Ivan Fresneda, a także mniej znani Jacobo Ramon, Tarik Muharemović, Louis Page, Alex Scott oraz Yan Diomande.
Z całej dwudziestki piątki Arsenal ostatecznie zdecydował się na pięć ruchów. Bruno Guimaraes wzmocnił środek pola, Piero Hincapie został wykupiony po wcześniejszym wypożyczeniu, Ezri Konsa dołączył do linii defensywnej, a bramkę objął Illian Meslier. Piątym nabytkiem został Christos Tzolis.
Sama lista pokazuje kierunek myślenia klubu. Arsenal szukał jakości na niemal każdej pozycji, od bramkarza po skrzydłowych, a zakres obserwacji rozciągał się od doświadczonych reprezentantów po nastolatków. Że nie udało się sprowadzić Viniciusa Juniora, raczej nikogo nie dziwi. Ale sam fakt, że Brazylijczyk w ogóle pojawił się w dokumentach transferowych Kanonierów, mówi sporo o ambicjach panujących na Emirates Stadium.