Bailey coraz dalej od Włoch? Turecki kierunek zyskuje na znaczeniu
Jamajski skrzydłowy Leon Bailey nie ma przyszłości w Romie. Coraz częściej w jego kontekście przewija się temat przenosin nie do innego włoskiego klubu, ale do Turcji.
W ostatnich tygodniach przyszłość Leona Baileya w Romie staje się coraz większą niewiadomą. Jamajski skrzydłowy, wypożyczony z Aston Villi, regularnie rozczarowuje kibiców i sztab szkoleniowy, a jego brak podczas meczu z Juventusem w Turynie – spowodowany nagłą niedyspozycją – dolał oliwy do ognia.
Bailey, który w zespole Giallorossich gra z numerem 31, nie wykorzystuje swoich szans. Według informacji podanych na antenie Radio Mana Mana Sport przez Matteo De Santisa z La Stampa, temat przenosin do Fiorentiny, nad którym spekulowano w ostatnich dniach, kompletnie ucichł. Klub z Florencji miałby zrezygnować z dalszych rozmów, co znacząco zmniejsza szanse Baileya na pozostanie w Serie A.
Jak donosi włoska prasa, obecnie najbardziej prawdopodobnym kierunkiem dla Jamajczyka wydaje się Turcja. „Opcja Fiorentiny jest uznawana za chłodną i pozbawioną konkretów w tym oknie transferowym”, podkreślają włoscy dziennikarze. To właśnie tam, w jednym z tureckich klubów, Bailey mógłby liczyć na nowy start i większe zaufanie niż w dotychczasowych włoskich realiach.