Artur Płatek zdradza transferowe plany Widzewa Łódź. Nowy Polak na horyzoncie?

Artur Płatek zdradza transferowe plany Widzewa Łódź. Nowy Polak na horyzoncie?

Widzew Łódź - Legia Warszawa 1:0
fot. Jan Szurek
Domyślna grafika
Maciek
27 sierpnia 2026 14:02
2 minuty czytania

Artur Płatek w środowym programie telewizyjnym uchylił rąbka tajemnicy na temat transferowych działań Widzewa Łódź. – Skupiamy się na dopięciu ruchów kadrowych i szukamy Polaka, który może grać na wielu pozycjach – przyznał. Dyrektor sportowy tłumaczył też, jak wygląda sytuacja z Angelem Baeną i nie krył uznania dla młodego Mariusza Fornalczyka. Padło sporo konkretów – także o przyszłości na ławce trenerskiej i wymaganiach wobec nowych zawodników.

Nie przegap kolejnych treści!

Dodaj nas do preferowanych źródeł Google

Dodaj w Google

Artur Płatek, dyrektor sportowy Widzewa Łódź, odsłonił kulisy pracy nad budową kadry w wywiadzie telewizyjnym. Jak sam przyznał, klub dopina ostatnie ruchy transferowe i nie ukrywa, że na liście życzeń znajduje się Polak mogący zagrać na kilku pozycjach. – Pracujemy na kilku polach. Mamy czas do 8 września, by to wszystko pozamykać. Skupiamy się na tym, by dwa-trzy nazwiska powypożyczać do innych klubów lub je całkowicie oddać. Musimy mieć miejsce na listach na nowych zawodników – stwierdził Płatek, tłumacząc, jak ważne jest zachowanie równowagi w kadrze.

W kontekście Angela Baeny dyrektor wyraźnie zdementował plotki o możliwym odejściu piłkarza. Wspomniał, że żaden przedstawiciel Wisły nie zgłaszał się w jego sprawie, a Baena pozostaje istotnym ogniwem zespołu. Dodał, że w Widzewie każdy piłkarz ma wsparcie, nawet jeśli zdarzają mu się słabsze momenty.

Padł też temat trenerskich spekulacji dotyczących Adriana Siemieńca. Płatek zapewnił, że obecnie trenerem jest Aleksandar Vuković, a Siemieniec nie prowadzi rozmów z łódzkim klubem wobec aktualnej ważności kontraktu z Jagiellonią.

Rozmowa zeszła również na Mariusza Fornalczyka. Płatek opowiedział anegdotę z młodzieńczych lat skrzydłowego, wspominając jego charakter oraz emocjonalne reakcje. Przyznał, że podań i liczby Fornalczyka mogą jeszcze wzrosnąć, jeśli tylko utrzyma obecną pasję na boisku.

To chłopak z dużym charakterem, był sfrustrowany tym, że musiał zejść w piątej minucie we Wrocławiu, ale jego sposób radości z drużyną to było coś, co napawa optymizmem. Mam nadzieję, że on w pewnym momencie zaskoczy bardziej i jego liczby będą jeszcze większe.
Artur Płatek

Na koniec pojawiła się kwestia Efthymisa Koulourisa. Dyrektor zaznaczył, że klub konsekwentnie trzyma się wyznaczonych finansowych ram i nie zamierza ich przekraczać tylko po to, by rywalizować z innymi ofertami. Jednocześnie ponownie zaakcentował, że zespół budowany jest z myślą o regularnej pracy i satysfakcjonującym stylu gry, a dyscyplina pozostaje nienaruszalnym elementem łódzkiego projektu.

Źródło: WidzewToMy

Wybrane dla Ciebie