Włosi chwalą Jana Ziółkowskiego za mecz z Lecce
Jan Ziółkowski wszedł w mecz z Lecce nieco nerwowo, ale krótka reprymenda od Gian Piero Gasperiniego sprawiła, że polski stoper natychmiast poprawił grę. Włoskie media doceniły jego występ, podkreślając czyste interwencje i wzrost pewności siebie z każdą minutą. Ziółkowski zebrał dobre noty, a jego dyspozycja na włoskim boisku nie przechodzi bez echa.
Jan Ziółkowski rozpoczął mecz AS Roma z Lecce z widoczną nerwowością, ale wystarczyła stanowcza uwaga Gian Piero Gasperiniego, by Polak poukładał swoją grę w defensywie. Włoskie media w swoich pomeczowych ocenach nie szczędziły pochwał młodemu obrońcy Romy.
Na początku spotkania Ziółkowski zebrał kilka mocnych uwag od Gasperiniego. Zawodnik natychmiast zrozumiał, że kolejne błędy nie wchodzą już w grę. „Ma czyste interwencje i dobrze radzi sobie zarówno z Camardą, jak i Stuliciem” – podkreślili dziennikarze Calciomercato. Za występ przeciwko Lecce Ziółkowski otrzymał od nich notę 6,5 w dziesięciostopniowej skali, ustępując jedynie Celikowi i Fergusonowi, którzy zostali ocenieni na 7.
Mimo korzystnej sytuacji kadrowej – kilku zawodników Romy wciąż leczy kontuzje – Polak regularnie meldował się w podstawowym składzie. Tym razem na Stadio Via del Mare gospodarze pozwolili Romie na spokojną grę, stwarzając niewiele zagrożenia pod bramką Ziółkowskiego. Dzięki temu defensor mógł skupić się na czytaniu gry i prostych interwencjach.
Włoski Eurosport pisał, że „gra bardzo inteligentnie w kryciu Camardy, zmuszając rywala do wykonywania wielu bezowocnych biegów. Nie bawi się w półśrodki, gra twardo, a przy tym technicznie. Już nie pamięta o trudnej pierwszej połowie przeciwko Atalancie”.
Forza Roma zwróciła z kolei uwagę, że „początek trudny, Gasperini reaguje głośno z ławki. Z minuty na minutę rośnie pewność siebie, dobrze kontroluje szybkie wyjścia rywali. Momentami podejmuje zbyt duże ryzyko przy wyprowadzaniu piłki, ale kilkoma skutecznymi wślizgami porządkuje grę”.
AS Roma wygrała mecz 2:0 po trafieniach Fergusona i Dovbyka. Dla Jan Ziółkowskiego był to kolejny pełny występ w Serie A i szansa na zbieranie ważnego doświadczenia na Półwyspie Apenińskim.