Sergio Ramos bliżej Serie A? Milan rozbija się o finansowe oczekiwania gwiazdy
Sergio Ramos, utytułowany hiszpański obrońca, jak podaje Fabrizio Romano, chętnie przeniósłby się do Serie A i rozważa grę w Milanie. Klub z San Siro pilnie potrzebuje solidnego wzmocnienia linii defensywnej po Superpucharze Włoch, jednak rozmowy komplikują się przez wygórowane wymagania finansowe Ramosa. Mimo że sam piłkarz „najchętniej” widziałby siebie we Włoszech, aktualnie nie zamierza rezygnować z wysokiej pensji, na którą nie stać mediolańczyków. Milan tymczasem balansuje między potrzebą doświadczenia a koniecznością trzymania w ryzach wydatków.
Sergio Ramos coraz częściej łączony jest z przenosinami do Serie A, zwłaszcza po dramatycznych problemach Milanu w obronie tuż po zakończeniu Superpucharu Włoch. Klub z San Siro rozpaczliwie szuka doświadczonego defensora — odkąd Koni De Winter nie zdołał zastąpić Malicka Thiawa, sytuacja wydaje się być wręcz alarmująca.
W grę początkowo wchodził powrót doświadczonego Thiago Silvy, jednak ten pomysł upadł, bo Brazylijczyk zdecydował się na zupełnie inny kierunek kariery. W tej sytuacji na tapecie pojawił się Sergio Ramos, obecnie występujący w Ameryce Południowej. Hiszpan nie zamyka sobie drzwi do Serie A — wręcz przeciwnie, jak podał Fabrizio Romano za MilanNews, „najchętniej” widziałby siebie właśnie we włoskiej lidze.
Problemem nie do przejścia pozostaje jednak pensja, której oczekuje gwiazdor. Jego ostatnie zarobki w Meksyku były jednymi z najwyższych w regionie, a Milan nie zamierza szastać pieniędzmi, zwłaszcza odkąd klub podkreśla konieczność działań według ściśle wyznaczonego budżetu. Włodarze mediolańskiego zespołu muszą więc wyważyć między realną potrzebą doświadczenia a polityką oszczędności.
Jak podaje Fabrizio Romano, choć Ramos chętnie widziałby siebie w Serie A, nie wydaje się, aby obecnie planował iść na finansowe ustępstwa. To sprawia, że doświadczenie Hiszpana raczej nie zasili szeregów mediolańczyków w najbliższym okienku transferowym. Przyszłość tej operacji pozostaje więc niepewna, a Milan znów szuka alternatyw dla zabezpieczenia własnej defensywy.