Santiago Gimenez wypada z gry – operacja i walka o nowy klub
„Gram z bólem kostki już od dłuższego czasu” – przyznał Santiago Gimenez, czym zasiał zaskoczenie wśród kibiców AC Milan. Napastnik zdecydował się na zabieg chirurgiczny, który wyklucza go z gry na aż dwa miesiące.
Santiago Gimenez od dłuższego czasu zmagał się z uciążliwymi bólami kostki, czego sam nie krył w mediach społecznościowych. Napastnik AC Milan postanowił wyjaśnić sprawę jasno i po swojemu – publicznie zadeklarował, że operacja to jedyna droga, by raz na zawsze rozprawić się z urazem. Jak podaje „Gazzetta dello Sport”, Meksykanin będzie pauzował co najmniej przez sześć do ośmiu tygodni.
Nie jest tajemnicą, że klub był bardzo ostrożny w sprawach zdrowotnych swoich piłkarzy. Mimo to, ogłoszenie przez zawodnika własnej kontuzji i decyzji o zabiegu budziło lekki niepokój wśród obserwatorów. Całość nabrała jeszcze większego rozgłosu, gdy po meczu z Atalantą ojciec Gimeneza zdradził, że jego syn od dłuższego czasu walczy z problemem kostki. Od tamtej chwili napastnika nie widziano już na treningach z zespołem. Wstępnie zakładano, że przerwa potrwa tylko kilka tygodni, tymczasem minęły już niemal dwa miesiące bez jego występów na boisku.
Na powrót trzeba będzie poczekać
Sytuacja staje się jeszcze bardziej skomplikowana, ponieważ przed zawodnikiem pojawiły się dwie możliwości: klasyczna rehabilitacja lub interwencja chirurgiczna. Gimenez bez wahania postawił na operację, mając jasno określony cel – wrócić na murawę w pełni sprawny i bez ryzyka powikłań. Oznacza to, że przez najbliższych kilka tygodni nie zobaczymy go na boisku, a powrót do gry realny jest najwcześniej za dwa miesiące. Wszystko zależy od tempa rekonwalescencji i reakcji organizmu na zabieg.
Mimo wymuszonej przerwy, napastnik nie zamierza się poddawać. Walka o nowy klub trwa w najlepsze, bo marzenie o występie na mundialu nie pozwala mu długo pozostawać w cieniu. Co ciekawe, według doniesień „Gazzetta dello Sport”, jego zespół transferowy wręcz przyspiesza działania – decyzja o operacji nie oznacza zarzucenia planów zmiany otoczenia. Wręcz przeciwnie, może stać się nowym otwarciem w karierze Gimeneza.