Francesco Acerbi wypada z gry na miesiąc. Inter stawia na duet Bisseck-Akanji
Kibice Interu Mediolan muszą przygotować się na spore zmiany w defensywie. Po kontuzji Francesco Acerbiego sztab trenerski zmuszony został do przemeblowania linii obrony. Uraz wyklucza doświadczonego Włocha na około cztery tygodnie, a wszystko wydarzyło się po przegranej z Liverpoolem. Sytuację wykorzystać mają Yann Bisseck oraz Manuel Akanji, którzy w ostatnim czasie coraz lepiej radzili sobie w roli liderów defensywy. To nie wszystko — czeka ich intensywny okres gier bez wsparcia Acerbiego.
Wygląda na to, że pech nie opuszcza Interu Mediolan. Kontuzja, której podczas przegranego meczu z Liverpoolem doznał Francesco Acerbi, wyklucza filar włoskiej defensywy z gry na niemal miesiąc. Włoskie media, powołujące się na "La Gazzetta dello Sport", potwierdzają, że powrót Acerbiego przewidziany jest nie wcześniej niż na połowę stycznia.
Trener Cristian Chivu stanął więc przed niewdzięcznym zadaniem przemodelowania linii obrony. Jak donosi SempreInter.com, pod nieobecność Acerbiego Inter zamierza mocno postawić na duet Yann Bisseck – Manuel Akanji, co już nie raz miało miejsce w trakcie bieżącego sezonu, zwłaszcza w zestawieniu z Alessandro Bastonim.
Defensywa Interu pod lupą: czas Bissecka i Akanjiego
Dotychczas trenerzy najczęściej ustawiali szwajcarskiego obrońcę w centrum, a Niemca na prawej stronie trójki defensorów. Środek pola defensywnego to miejsce, gdzie Akanji czuje się jak ryba w wodzie – już za kadencji Simone Inzaghiego spełniał tę rolę bez większych zastrzeżeń.
Zmieniony blok obronny wyjdzie na boisko już w niedzielę przeciwko Genoi. Później przed zespołem wyjazd do Arabii Saudyjskiej na Superpuchar Włoch. Jeśli Włoch nie wróci szybciej, Inter będzie musiał radzić sobie bez swojego doświadczonego lidera przez co najmniej pięć najbliższych spotkań – a może nawet sześć, jeśli ekipa dotrze do finału w Rijadzie.
Oczy kibiców Nerazzurrich zwrócą się teraz głównie na Bissecka, który wyraźnie zyskał zaufanie sztabu szkoleniowego. – Inter musi znaleźć nowy rytm, a przerwy często powodują, że inna twarz zespołu wychodzi na światło dzienne – komentuje "La Gazzetta dello Sport" [tłum. – red.]. Jednocześnie na swoją szansę wciąż może liczyć Stefan de Vrij, gotowy wskoczyć do składu w środku obrony w razie napiętego terminarza.
Takie przetasowanie sił w defensywie może okazać się jednym z ważniejszych momentów tej części sezonu. Każdy mecz bez Acerbiego to dodatkowy sprawdzian dla duetu Bisseck – Akanji, a sztab będzie musiał rotować składem, zwłaszcza gdy na horyzoncie pojawiają się kolejne wymagające spotkania.