Filip Marchwiński ma szansę zagrać pierwszy raz od 449 dni
Filip Marchwiński znalazł się w kadrze meczowej Lecce na spotkanie z Juventusem, co może oznaczać jego powrót na murawę po 449 dniach nieobecności spowodowanej kontuzją. Ostatni raz Polak wystąpił jeszcze w październiku 2024 roku, a zerwane więzadło mocno zatrzymało jego karierę we Włoszech. Teraz znów pojawia się szansa, by przypomniał się kibicom Serie A, choć jego przyszłość w Lecce wciąż stoi pod znakiem zapytania.
Filip Marchwiński po długiej przerwie znów może wybiec na boisko. Środkowy pomocnik po raz ostatni zagrał jeszcze 11 października 2024 roku i wydawało się, że jego zagraniczna przygoda w barwach Lecce dosłownie utknęła w martwym punkcie. Włoski klub ogłosił jednak kadrę na mecz z Juventusem – nazwisko Polaka pojawiło się po raz pierwszy od wielu miesięcy.
Jeszcze kilka sezonów temu uznawano Marchwińskiego za jeden z największych talentów opuszczających Lecha Poznań. Po transferze do Włoch rzeczywistość okazała się jednak trudniejsza – zarówno konkurencja, jak i poważny uraz pokrzyżowały jego plany. W styczniu poprzedniego roku piłkarz zerwał więzadło krzyżowe w prawym kolanie. Operacja i żmudna rehabilitacja wyłączyły go z gry na ponad rok.
Jego ostatni występ, jak wylicza portal Transfery.info, przypadł na pojedynek Polska – Kosowo rozegrany w ramach kwalifikacji do młodzieżowych mistrzostw Europy. Teraz, po zaleczeniu kontuzji i powrocie do pełnej dyspozycji, Marchwiński dostaje szansę powrotu do rywalizacji w Serie A.
W razie wejścia na boisko w nadchodzącym spotkaniu z „Starą Damą” jego przerwa potrwa równo 449 dni. To bardzo długo jak na zawodnika, który miał przekonywać do siebie włoskich trenerów. Co więcej, ostatnie miesiące sugerowały, że Marchwiński może nie wiązać już przyszłości z Lecce – pojawiały się wieści o możliwym transferze w celu odbudowy formy i znalezienia regularnej gry.
Sztab szkoleniowy daje Polakowi jasny sygnał: czas testów się skończył, szansa pojawiła się właśnie tu i teraz. Marchwiński musi wykorzystać zdrowie oraz minuty na boisku do tego, by znów zaimponować – nie tylko trenerowi, ale też potencjalnym nowym pracodawcom.
Kadra Lecce na mecz z Juventusem (Serie A)
Bramkarze: Daniele Bleve, Wladimiro Falcone, Jasper Samooja.
Obrońcy: Antonino Gallo, Kialonda Gaspar, Jean Gaby, Christ-Owen Kouassi, Corrie Ndaba, Matias Pérez, Jamil Siebert, Tiago Gabriel, Danilo Veiga.
Pomocnicy: Olaf Gorter, Thorir Johann Helgason, Mohamed Kaba, Youssef Maleh, Filip Marchwiński, Yiber Ramadani, Alex Sala.
Napastnicy: Lameck Banda, Francesco Camarda, Konan N’Dri, Santiago Pierotti, Nikola Stulic.