Dawid Błanik doznał specyficznej kontuzji. Ale trenuje
Dawid Błanik, który jesienią był najgroźniejszym graczem Korony Kielce, wrócił do treningów z drużyną w niecodziennych okolicznościach. Pomocnik pojawił się na pierwszych zajęciach nowego roku ze złamanym palcem u ręki — kontuzja pojawiła się po zabawie z siostrzenicą podczas świątecznej przerwy. Kibiców pocieszy jednak wiadomość: dawny problem z kolanem już nie daje o sobie znać, więc trener Jacek Zieliński może liczyć na ofensywnego lidera w pełni sił na zaplanowane sparingi zimowe.
Dawid Błanik, najlepszy strzelec Korony Kielce, nie miał spokojnego rozpoczęcia nowego roku. Kiedy zespół wrócił do treningów tuż po świętach, nie zabrakło tam pomocnika, który jesienią sześciokrotnie wpisał się na listę strzelców.
Niestety, zawodnik zameldował się na zajęciach z urazem — okazało się, że złamał palec u ręki. Kontuzja nie była efektem walki na boisku, tylko, jak donosi Damian Wysocki z wKielcach.info, efekt bliżej nieokreślonej zabawy z siostrzenicą podczas rodzinnego spotkania.
Dla kibiców z Kielc to z pewnością ulga, bo jeszcze niedawno Błanik walczył z poważniejszym urazem. Przez stan zapalny więzadła rzepki nie dograł końcówki poprzedniego roku. Teraz jednak wszystko wskazuje na to, że z kolanem już nie ma problemów i możliwe będzie jego pełne zaangażowanie w przygotowania pod okiem Jacka Zielińskiego.
Błanik znajdzie się w kadrze na zimowe zgrupowanie w Turcji. Tam Korona sprawdzi się w starciach z takimi ekipami jak CSKA Sofia, Spartak Trnawa, Dynamo Kijów czy FK Vojvodina. Trenerzy i fani drużyny liczą, że przez kolejne tygodnie lider ofensywy przepracuje okres przygotowawczy bez nowych przygód. W końcu mierzą wysoko, a stabilna forma najskuteczniejszego zawodnika to dla kielczan klucz do lepszej wiosny.