Jonathan David z problemami w Juventusie – nie tylko na boisku – StolicaSportu.pl

David z problemami w Juventusie – nie tylko na boisku

Flaga Juventusu
fot. Pixabay
Domyślna grafika
Maciek
13 grudnia 2025 15:09
3 minuty czytania

Jonathan David trafił do Juventusu z łatką gwiazdy, lecz rzeczywistość w Turynie okazuje się daleka od oczekiwań. Kanadyjczyk, który miał zastąpić Dusana Vlahovicia i stać się czołowym snajperem Bianconerich, dopiero szuka swojej formy – i to nie tylko na murawie.

Jonathan David miał być odpowiedzią na potrzeby ataku Juventusu, jednak wejście w nowy rozdział kariery idzie mu pod górkę. Klub z Turynu sprowadził Kanadyjczyka latem – bez konieczności płacenia odstępnego, licząc na szybki zastrzyk jakości w ofensywie. Wielu fanów i kibiców liczyło, że nowy napastnik natychmiast wywrze wpływ na grę Bianconerich, tym bardziej że na jego przyjście zdecydowano się nawet wystawić Dusana Vlahovicia na sprzedaż.

Rozbudzone oczekiwania nie zostały jednak spełnione – przynajmniej na razie. David, mający imponujące statystyki z czasów występów w Lille, w Juventusie mocno rozczarowuje i nie potrafi jeszcze dać zespołowi tyle, ile od niego wymagano. Gole nie wpadają z taką łatwością, a pewność siebie gdzieś wyparowała. Sztab szkoleniowy, początkowo przekonany o gotowości Kanadyjczyka do zastąpienia dotychczasowej „dziewiątki”, musiał wrócić do sprawdzonego rozwiązania, czyli znów postawić na Vlahovicia. W efekcie dla Davida coraz trudniej o regularne występy od pierwszych minut.

Niemniej, wciąż pozostaje on ważnym elementem kadry, choć niewątpliwie oczekiwania są większe niż to, co pokazuje do tej pory. Przed Kanadyjczykiem nie lada wyzwanie, bo „muszący gonić” Juventus nie ma czasu na eksperymenty w ataku.

Nie tylko murawa – trudności Davida poza boiskiem

Napastnik nie walczy wyłącznie z presją oczekiwań kibiców. Doniesienia „Il Bianconero” zdradzają, że David nie do końca odnalazł się w nowym środowisku. Najwyraźniej problemem okazuje się bariera językowa oraz zamknięty charakter piłkarza. Jak informują włoskie media, Kanadyjczyk nie zawsze bierze udział w integracyjnych spotkaniach drużyny, przez co nie do końca czuje się częścią zespołu. Efektem może być pewna izolacja w szatni, która tylko pogłębia jego niepewność także na murawie.

Cała ta sytuacja – zarówno na boisku, jak i poza nim – wpływa na powolną adaptację Davida do życia w Turynie i gry dla Juventusu. Klub liczy, że z czasem napastnik przełamie nie tylko strzelecką, ale i integracyjną niemoc z czasów Lille, ponownie zyskując miano jednego z najskuteczniejszych snajperów Europy.

Źródła: Juvefc.com, Il Bianconero

Wybrane dla Ciebie