GKS Katowice przegrywa z Hapoelem Tel Awiw w europejskich pucharach – StolicaSportu.pl

GKS Katowice bezradny w meczu z Hapoelem. Trudna sytuacja przed rewanżem

Rafał Górak
fot. Marcin Szymczyk
Domyślna grafika
Maro
6 sierpnia 2026 22:05
2 minuty czytania

GKS Katowice zaczęło pucharowe zmagania od bolesnej porażki. Fatalne błędy w defensywie zadecydowały o porażce 0:2 z Hapoelem Tel Awiw. Katowiczanie mogli stracić nawet więcej goli, lecz dobrymi interwencjami popisał się golkiper Gabriel Kobylak. W środę 12 lipca GKS stanie przed szansą rewanżu, ale potrzebuje zdecydowanie lepszej gry.

Nie przegap kolejnych treści!

Dodaj nas do preferowanych źródeł Google

Dodaj w Google

Już pierwsze minuty pokazały, że defensywa GKS Katowice nie jest gotowa na presję w Europie. Po fatalnym podaniu Borji Galana, Hapoel Tel Awiw bardzo szybko otworzył wynik spotkania. Altman idealnie wyłożył piłkę, a Turiel skorzystał z okazji i uderzył pewnie zza pola karnego – po pięciu minutach katowiczanie musieli odrabiać straty.

Pech nie opuścił GKS również kilkanaście minut później. W 18. minucie Arkadiusz Jędrych dopuścił się poważnego błędu tuż przed własną bramką. Tym razem Ismail Alkoukin wykorzystał zawahanie defensora i płonną interwencję Gabriela Kobylaka, lobując wysuniętego golkipera na 2:0. Od tej pory gospodarze kontrolowali tempo meczu.

Pierwsza połowa to dominacja Hapoelu i grzechy własnej defensywy ze strony zespołu Góraka. Bartosz Kobylak uratował gości po kolejnej groźnej akcji Alkoukina, a w innym przypadku Katowiczanie ocaleli przed rzutem karnym wyłącznie dzięki odgwizdanemu spalemu napastnika gospodarzy. Wbrew przebiegowi meczu, wynik 0:2 do przerwy i tak zdawał się najniższym wymiarem kary.

Ofensywa GieKSy przebudziła się dopiero po przerwie, lecz i tak nie potrafiła realnie zagrozić rywalom. Daniel Nowak oddał niegroźny strzał, pewnie złapany przez bramkarza Hapoelu. Trener Rafał Górak wprowadził świeżą krew – na murawie pojawili się Ilja Szkurin i Mateusz Kowalczyk. Ten ostatni przetestował czujność izraelskiego golkipera, ale wynik ani drgnął.

Ostatecznie GKS Katowice wyjeżdża z Węgier z dwubramkową stratą. Hapoel Tel Awiw pewnie wygrał 2:0 i zrobił pierwszy krok w kierunku awansu. Jeśli GieKSa jeszcze myśli o odwróceniu losów tej rywalizacji, rewanż w Katowicach – już w środę 12 lipca – musi przynieść zupełnie inną grę zespołu Góraka.

Hapoel Tel Awiw - GKS Katowice 2:0 (2:0)
1:0 Stav Turiel 5
2:0 Roei Alkukin 18

Źródło: Meczyki.pl

Wybrane dla Ciebie