Endrick wciąż poza treningiem. Start sezonu Realu Madryt bez Brazylijczyka?
Młody napastnik Realu Madryt miał być gotowy na pierwsze ligowe spotkanie pod wodzą José Mourinho. Zamiast tego wciąż ćwiczy indywidualnie, a jego obecność w kadrze meczowej na starcie La Liga staje się coraz mniej prawdopodobna.
Endrick po raz kolejny nie pojawił się na treningu grupowym Realu Madryt. Według informacji przekazanych przez Rubéna Martína, 20-letni napastnik nadal pracuje indywidualnie, co poważnie stawia pod znakiem zapytania jego udział w inauguracyjnym meczu La Liga przeciwko Espanyolowi.
Problemy fizyczne Brazylijczyka sięgają okresu przygotowawczego. Przeciążenie mięśniowe dało o sobie znać jeszcze przed sparingiem z Schalke i wykluczyło go z kadry na to spotkanie. Początkowo wydawało się, że dolegliwość jest błaha i szybko minie. Tak się nie stało.
Klub zdecydował się na zachowawcze postępowanie. Zamiast forsować powrót na boisko, sztab medyczny i trenerski opracował indywidualny plan treningowy, który ma kontrolować obciążenia i minimalizować ryzyko poważniejszego urazu. To świadoma decyzja nastawiona na ochronę młodego zawodnika, a nie reakcja na groźną kontuzję.
Problem w tym, że czas ucieka. Mecz z Espanyolem zbliża się wielkimi krokami, a Endrick wciąż nie trenuje z drużyną. Jeśli nie wróci do zajęć grupowych przed ostatecznym ustaleniem składu przez José Mourinho, trudno wyobrazić sobie nawet jego obecność na ławce rezerwowych.
Real Madryt najwyraźniej nie zamierza ryzykować. Pośpiech mógłby zaowocować poważniejszym urazem i dłuższą przerwą w dalszej części sezonu. Dla 20-latka, którego przyszłość w klubie i tak jest jednym z gorących tematów ostatnich tygodni, zdrowotna gotowość ma być priorytetem. Pierwszy gwizdek sezonu ligowego może więc zabrzmieć bez niego.