Sędzia VAR surowo ukarany po dramacie w meczu Girona – Barcelona – StolicaSportu.pl

Sędzia VAR zawieszony po kontrowersjach w meczu Girona – Barcelona

Girona Barcelona
fot. Screen TV
Domyślna grafika
Maciek
18 lutego 2026 09:42
2 minuty czytania

Emocje po starciu Girony z Barceloną wciąż nie opadły, a sprawa kontrowersyjnej decyzji VAR dosłownie wywróciła hiszpańskie środowisko sędziowskie do góry nogami. Decyzja o zawieszeniu Davida Galveza Rascona po decydującym faulu na Julesie Koundem rozgrzała debatę o pracy sędziów do czerwoności – hiszpańska komisja odwołała się do twardych środków, by zamknąć temat nieudanych interwencji VAR. Tak ostrego ruchu dawno nie widzieliśmy!

W hiszpańskiej piłce znów zawrzało za sprawą meczu Girony z FC Barceloną. Emocje wokół tamtejszego sędziowania sięgnęły zenitu po tym, jak główny arbiter VAR, David Galvez Rascon, doczekał się wyjątkowo surowej kary po tym widowisku.

Według doniesień AS, Rascona dotknęła najsurowsza z możliwych kar – został zawieszony na czas nieokreślony. Wszystko przez jedną, ale jakże kluczową sytuację. Przy drugiej bramce dla Girony miało dojść do ewidentnego faulu. Claudio Echeverri wjechał w Julesa Koundego, lecz mimo upadku Francuza, sędziowie VAR nie zdecydowali się na reakcję i gra toczyła się dalej. Chwilę później piłka wpadła do bramki Barcy, na co zawodnicy i sztab Dumy Katalonii błyskawicznie zareagowali protestami przy linii bocznej.

Po dokładnej analizie Komisja Techniczna Sędziów (CTA) przyznała, że interwencja VAR powinna była nastąpić. Ich zdaniem akcja Echeverriego była niebezpieczna i należała się Koundemu przewinienie – cała bramka powinna zostać anulowana jeszcze przed wykończeniem ataku przez Gironę.

Bezlitosna decyzja władz sędziowskich

Szybko przyszła oficjalna reakcja organów piłkarskich. Decyzja: natychmiastowe odsunięcie Galveza Rascona od prowadzenia spotkań. Mówi się też wewnętrznie o swoistym „zamrożeniu” przy jego nazwisku, co oznacza zawieszenie bez terminu powrotu.

Z tej samej przyczyny CTA miała zdecydować się także na usunięcie z obsady innego arbitra VAR po meczu Realu Madryt z Realem Sociedad.

W Barcelonie po ostatnim gwizdku zagotowało się jeszcze bardziej. Zarówno trener Hansi Flick, jak i prezydent klubu Joan Laporta nie zostawili na obsłudze meczu suchej nitki, jasno wykładając swoje pretensje do pracy sędziów i platformy VAR. Fatalny błąd ich zdaniem przekreślił szanse Blaugrany w tym spotkaniu i podsycił odwieczną debatę o nieprzewidywalności hiszpańskiego systemu sędziowania.

Źródła: Barca Universal, AS

Wybrane dla Ciebie