Raphinha uspokaja kibiców Barcelony: "Jestem trochę zmęczony, ale..."
Na gali Mundo Deportivo Raphinha zgarnął cenne wyróżnienie i... od razu wywołał emocje wśród kibiców Barcelony. Brazylijczyk przyznał, że jest trochę zmęczony i przez to ominie najbliższy mecz Pucharu Króla, ale podkreślił, że to tylko profilaktyka.
Raphinha błyszczał na wielkiej gali Mundo Deportivo, gdzie zdobył prestiżową nagrodę CUPRA Trophy. Uroczystość przerodziła się nie tylko w pokaz uznania dla dokonań Brazylijczyka, ale też w manifestację jego więzi z Barceloną. Skrzydłowy podkreślił, że od początku chciał odnaleźć swoje miejsce na Camp Nou i w końcu mu się to udało.
W rozmowie ze zgromadzonymi Raphinha nie krył satysfakcji: „To jest to, czego szukałem od chwili przyjścia do tego klubu. Bardzo się cieszę, że mogę robić to, czego pragnąłem”. Takie słowa musiały wpaść w ucho fanom Blaugrany, którzy liczą na stabilizację w drużynie po wcześniejszych perturbacjach.
Zmęczenie i profilaktyczna przerwa
Nie obyło się jednak bez wątku zdrowotnego. Brazylijczyk nie zagra w zbliżającym się meczu Pucharu Króla z Albacete. Powód? Przemęczenie. Klubowy sztab postanowił dmuchać na zimne — przerwa ma być jednak bardzo krótka, nie ma powodów do paniki.
Raphinha bez ogródek przyznał: „Jestem trochę zmęczony, ale wszystko w porządku. Teoretycznie powinno to potrwać tylko krótko. Próbuję się zregenerować, by jak najszybciej wrócić na boisko”. To wyjaśnienie skutecznie studzi plotki o jakimkolwiek urazie — wszystko pod kontrolą, a decyzja o pauzie zależała głównie od sztabu.
Marzenie o mistrzostwach świata na Camp Nou?
Podczas gali nie zabrakło też nutki przyszłości. Burmistrz Barcelony Jaume Collboni zapowiedział, że Spotify Camp Nou może być kandydatem do organizacji finału mistrzostw świata w 2030 roku. Raphinha jednak podszedł do sprawy chłodno, skupiając się na bieżących wyzwaniach. „Jestem osobą, która żyje z dnia na dzień. Mundial w 2030 roku to odległa perspektywa, ale bardzo dbam o siebie i zawsze staram się być w optymalnej formie. Co zdarzy się jutro, nie wiadomo – ale wszystko jest możliwe” – podkreślił skrzydłowy Barcelony, nie zamykając żadnych drzwi na przyszłość.