Lech Poznań bez Filipa Jagiełły. Pomocnik kontuzjowany
Trener Niels Frederiksen musi mierzyć się z nieciekawą sytuacją kadrową przed kluczowymi starciami Lecha Poznań w eliminacjach Ligi Europy UEFA. Filip Jagiełło, podstawowy pomocnik zespołu, doznał urazu mięśniowego już w pierwszych minutach wygranego meczu z Wieczystą Kraków. Przedstawiono pierwsze prognozy dotyczące absencji piłkarza – jego powrót może zająć nawet kilka tygodni.
Lech Poznań stanie do walki o fazę play-off Ligi Europy bez swojego kluczowego pomocnika. Filip Jagiełło musiał przedwcześnie opuścić boisko już w początkowej fazie sobotniej rywalizacji z Wieczystą Kraków. Wielofunkcyjny zawodnik ledwo pojawił się w wyjściowej jedenastce, gdy już po niespełna kwadransie został zastąpiony przez Pablo Rodrígueza z powodu urazu.
Sytuacja była jasna – Jagiełło od razu zgłosił problem mięśniowy, przez co konieczna była szybka reakcja sztabu medycznego. O uraz został szczegółowo zapytany trener Niels Frederiksen tuż po końcowym gwizdku.
- Filip doznał urazu mięśnia dwugłowego. Nie mówimy o urazie trzeciego stopnia, a najprawdopodobniej o pierwszym lub drugim. Oznacza to, że Filipa czeka kilka tygodni przerwy. Mamy nadzieję, że będą to dwa-trzy tygodnie, a nie pięć, ale na dokładną długość absencji musimy jeszcze poczekać. Dopiero wtedy będziemy mogli określić konkretną datę jego powrotu – przyznał szkoleniowiec podczas konferencji prasowej po meczu z Wieczystą (2:1).
Z informacji przekazanych przez klub wynika, że absencja Jagiełły może potrwać co najmniej dwa tygodnie, choć ostateczny powrót pomocnika na murawę zależeć będzie od wyników szczegółowych badań.
W tym sezonie 29-letni zawodnik zdążył wybiec na boisko w pięciu spotkaniach, zdobywając jedną bramkę i wypracowując sobie ważną pozycję w składzie. Jego brak to zauważalna strata dla Lecha na kilka dni przed pierwszą odsłoną dwumeczu z KÍ Klaksvík w ramach walki o awans do fazy play-off Ligi Europy UEFA.