Barcelona. Profilaktyczne zmiany Raphinhi i Kounde
Raphinha musiał przedwcześnie zakończyć udział w meczu z Elche, co wywołało niepokój wśród kibiców FC Barcelony. Helena Condis ujawnia, że zmiana była wynikiem ostrożności, a poważniejszych konsekwencji na razie się nie przewiduje. W tle – walka o punkty i nadchodzące starcie w Pucharze Króla z Albacete.
Raphinha zszedł z boiska w starciu z Elche, zostawiając kibiców Barcy z niepewnością, co dalej z jego zdrowiem. Po emocjach związanych z Ligą Mistrzów, podopieczni Hansiego Flicka musieli wrócić do ligowej codzienności, gdzie podejmowali wyjazdowe wyzwanie.
Bramki dla mistrza Hiszpanii zdobyli Lamine Yamal, Ferran Torres oraz Marcus Rashford. Mimo zwycięstwa 3:1, nie wszystko szło gładko. Już przed przerwą Raphinha dał znać sztabowi, że coś jest nie tak. Po sygnalizowanym dyskomforcie na murawie, decyzja o zejściu zapadła błyskawicznie. Zastąpił go wcześniej wspomniany Rashford.
Kibice od razu zaczęli się niepokoić o stan zdrowia ulubieńca, który w tym sezonie nieraz ciągnął grę Barcelony na własnych barkach. Jak wyjaśniła Helena Condis, zmiana w przypadku Brazylijczyka wynikała głównie z ostrożności.
"Zmiana Raphinii była podyktowana ostrożnością ze strony piłkarza i sztabu. Jeśli chodzi natomiast o Koundé, to on poprosił o zmianę, bo poczuł ukłucie. To jednak nic poważnego" – zaznaczyła dziennikarka.
W najbliższą sobotę FC Barcelona zmierzy się z Albacete Balompie w ramach Pucharu Króla. Początek rywalizacji o 21:00. Albacete w poprzedniej rundzie wyeliminowało Real Madryt (3:2).