Gavi pojawia się na treningu Barcelony, ale powrót dopiero w marcu
To był moment zaskoczenia podczas treningu Barcelony: Gavi, którego nie widziano na murawie od ponad dwóch miesięcy, zjawił się bez kul i przeszedł się po boisku. Choć cała drużyna kibicuje mu w powrocie do zdrowia, lekarze pozostają ostrożni. Przewidują, że pomocnika zabraknie w składzie jeszcze przez co najmniej trzy miesiące.
Na ostatnim treningu przed meczem z Atletico Madryt piłkarze FC Barcelony poczuli lekki dreszczyk emocji. Na płycie boiska, choć tylko na chwilę, pojawił się Gavi, który od września zmaga się z poważną kontuzją. Pomocnik musiał przejść artroskopię po urazie łąkotki wewnętrznej, a jego nieobecność trwa już ponad dwa miesiące.
Wizyta Hiszpana wywołała spore poruszenie, jednak jak donosi SPORT, choć pojawił się na chwilę obok drużyny, nadal nie trenuje w grupie. Wszystko wskazuje na to, że powrót Gaviego do pełnej rywalizacji nastąpi dopiero w okolicach marca 2026. O ile piłkarz miał ochotę rozruszać się bardziej, sztab medyczny nie zamierza ryzykować — proces rekonwalescencji prowadzony jest bardzo ostrożnie.
Sztab lekarski Barcelony zdecydował się na zszycie łąkotki pomocnika, chcąc ją zachować w możliwie najlepszym stanie. Taka procedura wydłuża co prawda czas powrotu do zdrowia, jednak w perspektywie ma zabezpieczyć zawodnika przed poważniejszymi konsekwencjami w przyszłości. Zdaniem klubowych specjalistów, całkowity rozbrat z boiskiem potrwa nawet do pięciu miesięcy, co każe wykluczać szybki powrót przed końcem lutego. Optymistycznie zakładają, że Gavi będzie gotowy dopiero na początek marca.
W międzyczasie zawodnik będzie kontynuował indywidualny program rehabilitacyjny, dopasowywany na bieżąco do reakcji stawu kolanowego na obciążenia. To już drugi poważny uraz tej części ciała w karierze Gaviego — piłkarz nie kryje, że liczy na kluczową rolę po powrocie, bo sezon jest długi, a na horyzoncie widać już Mistrzostwa Świata FIFA 2026.